Skończył się luty, a ja ciągle w niedoczasie. Też tak macie, że nie możecie zdążyć z pewnymi sprawami? I ten uciekający czas, który próbuje bezskutecznie dogonić. I te stosy książek do przeczytania.
Ale czas na podsumowanie tego, co udało mi się umieścić na blogu. Faktyczna ilość przeczytanych książek jest większa, ale pisanie ostatnio idzie mi jak po grudzie.
W lutym ukazało się tylko osiem opinii na temat przeczytanych książek. Tylko osiem! 😯
8 książek - 3186 stron, a dziennie 110.
2 książki przeczytane przez niehalo, 6 przeze mnie; 6 egzemplarzy recenzenckich; 1 od autora; 1 z portalu Czytam pierwszy.
Mój wzrostowy stos urósł o 22,7 cm i ma obecnie 53,6 cm.
Zapraszam do przyłączenia się do nowego wyzwania Abecadło z pieca spadło..., a można to zrobić w każdej chwili. Więcej informacji o wyzwaniu > tutaj
Chcesz dołączyć? Zrób to pod tym postem > tutaj < tu też dowiesz się, jaka jest aktualna litera :)
I to by było na tyle. "Do zobaczenia" w marcowym podsumowaniu :)
I jeszcze jedno. W sobotę będę na Poznańskich Targach Książki. Może później pochwalę się kilkoma zdjęciami. A może ktoś chce się ze mną tam zobaczyć?
Czekam na chwalenie się. :)
OdpowiedzUsuńChwalenie? Czym moja kochana mam się chwalić?
UsuńGratuluję udanego miesiąca ;)
OdpowiedzUsuńNie taki znowu udany ;)
Usuń