sobota, 28 marca 2020

Moje ptaki, zwierzaki i krewni - Gerald Durrell


Gerald Durrell
Moje ptaki, zwierzaki i krewni
Birds, Beasts and Relatives
Przekład - Anna Przedpełska-Trzeciakowska, Andrzej Trzeciakowski
Oficyna Literacka Noir sur Blanc
ISBN 978-83-7392-682-0
Niecały rok temu recenzowałem Moją rodzinę i inne zwierzęta, pierwszą część trylogii z Korfu autorstwa zoologa i obrońcy zwierząt, a przy okazji pisarza Geralda Durrella. Moje ptaki, zwierzaki i krewni to kolejny zbiór opowieści o rodzinie Durrellów mieszkających na greckiej wyspie. Głównym bohaterem oraz narratorem tych historii jest małoletni Gerry, który przeżywa mnóstwo zabawnych i często nieprawdopodobnych przygód. Nie ukrywam, miło było odprężyć się w gronie starych znajomych: Larry’ego, Lesliego, Margo oraz ich matki, a także niezastąpionego Spirosa.

Ogromnym plusem książki są fantastyczne opisy greckiej fauny i flory, dzięki czemu czytelnik może poczuć się niemal jak na rajskiej wyspie. Wraz z małym Gerrym odwiedzamy gaje oliwne i mirtowe, polany, plaże, zatoki, a nawet rafę koralową. Niech jednak pochopnych wniosków nie wyciągają Ci, którzy zazwyczaj opisy przyrody przerzucają z obawy przed nudą. Pod tym względem pióro Durrella zdaje się dużo sprawniejsze niż przy tworzeniu dokładnych portretów postaci. Natura na kartach książki jest żywa i trudno się oderwać od wypisków z wielogodzinnych obserwacji zwyczajów i zachowania najprzeróżniejszych istot. Znajdziemy w tych opisach niekończącą się porcję empatii dla zwierząt oraz sporo zadziwiających wniosków i informacji. Fragmenty dotyczące życia wrotków (nie tych śmiesznych butów z kółkami) mogłyby posłużyć za inspirację do powstania porządnej powieści.
Każda z historii opisanych w Moich ptakach, zwierzakach i krewnych dzieje się w jakimś pięknym, leniwym bezczasie, nie liczy się tu jakakolwiek chronologia, jedna mogłaby dziać się równie dobrze przed, jak i po drugiej. Najważniejszy okazuje się porządek naturalny, krąg czasu wyznaczany jest porami roku, które przynoszą silne wiatry, ogromne upały albo przyjemny chłód i spokojne wody. Wydarzenia opisane w książce, może z wyjątkiem jednej historii, są związane ze zmianą warunków naturalnych. Nie sposób zatem rozdzielić perypetii bohaterów i wpływu otaczającej ich przyrody. Gerry natomiast staje się łącznikiem swojej rodziny ze światem poza cywilizacją. Cień rzucany przez historię pojawia się tylko w krótkich listach, zamieszczonych na końcu książki wskazując na niespokojne lata, które nadchodzą.

Z uwagi na charakter opowieści nie powinno dziwić, że postaci w nich występujące nie są skomplikowanymi, wielowymiarowymi bohaterami na miarę powieści psychologicznej. Każdy ma przypisaną jakąś charakterystyczną cechę lub przypadłość, każdy ma rozpoznawalną manierę widoczną w wypowiedziach, dzięki czemu nawet bez wskazówek narratora czytelnik jest w stanie odgadnąć, kto w danym momencie mówi. Oprócz znanych już wcześniej postaci pojawiają się inne, goszczące tylko na chwilę, ale zapadające w pamięć, takie jak kapitan Creech czy hrabina Maurodakis i jej lokaj Demetrios – Mustafa. Dzięki nim świat przedstawiony w opowiadaniach – wspomnieniach Durrella, które z prawdą mijają się pewnie częściej niż idą z nią w parze, staje się światem przypominającym rajską krainę, pełną szczęśliwych zakończeń, śmiechu i życzliwych ludzi, gdzie każde niebezpieczeństwo wydaje się niewinne jak mały jeżyk albo oswojony niedźwiedź.
Moje ptaki, zwierzaki i krewni stanowią bardzo przyjemną lekturę, przy której można się odprężyć i odpocząć od ciągłych doniesień o kolejnych restrykcjach, zarażeniach i zgonach. Anegdotyczne opowieści o rodzinie Durrellów pozwalają się oderwać od codzienności i znaleźć odrobinę spokoju. A takiej lektury na tę chwilę nam trzeba!

niehalo
Dziękuję



Książka bierze udział w wyzwaniach:
Akcja 100 książek w 2020 roku – 32/120; Mierzę dla siebie – 1,7 cm; Olimpiada czytelnicza – 234 stron; Trójka e-pik – zwierzę w tytule lub na okładce; Wielkobukowe bingo – miejsce akcji: wyspa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz