wtorek, 25 lipca 2017

Przedpremierowo - Jak pokochać freaka - Rebekah Crane

Autor – Rebekah Crane
Tytuł – Jak pokochać freaka
Tytuł oryginału – The Odds of Loving Grover Cleveland
Przekład – Jarosław Irzykowski
Wydawnictwo Feeria Young
ISBN 978-83-7229-675-7


Książkę Jak pokochać freaka ja i mój blog objęliśmy patronatem medialnym. Powieść Rebekah Crane będzie miała swoją premierę już niedługo, bo 2 sierpnia. Jak pewnie wiecie, mimo bardzo dojrzałego wieku, ogromnie lubię czytać książki przeznaczone dla młodzieży. Przyznaję, że co najmniej połowa z nich, to historie warte poznania, wartościowe i nader ciekawe. Nie inaczej rzecz się ma z powieścią Crane, choć przyznaję, że nie miałam pojęcia czego się spodziewać, gdyż dorobku amerykańskiej pisarki nie znam.
Drodzy Przyszli Obozowicze, Camp Padua wita Was u progu lata poszukiwań, przygody i przede wszystkim samopoznania. Naszym celem jest zapewnienie Wam najwyższego poziomu rozwoju osobistego i najskuteczniejszej terapii. Żeby służyć Wam jak najlepiej, Drodzy Obozowicze, nasi wykwalifikowani opiekunowie skupią się na rozwijaniu w Was sześciu podstawowych cech, które każdy powinien mieć. Bez nich zginiemy. Prosimy Was, żebyście przez najbliższe pięć tygodni zastanowili się nad tym, jakimi ludźmi jesteście… i jakim powinniście się stać. – Organizatorzy
Obóz dla zaburzonej młodzieży Camp Padua jest sceną dla wydarzeń powieści Rebekah Crane. To tutaj przez pięć tygodni spędzają czas młodzi ludzie z problemami. Główną bohaterką jest szesnastoletnia Zander, która marzy tylko o tym, aby wszyscy zostawili ją w spokoju, a w przypadku stresu lub kłopotu wyrywa sobie włosy. Mówi sama do siebie, a w chwilach irytacji i napięcia odmienia francuskie czasowniki.

Wraz z Zander poznajemy pozostałych obozowiczów w tym tych, których z nastolatką będą łączyć najbliższe więzi. Współlokatorka Zander, Cassie, anorektyczka maniakalno-depresyjna, bardzo możliwe, że z chorobą dwubiegunową. Grover Cleveland (jak jeden z prezydentów USA), pewny że zachoruje na schizofrenię, jak niektórzy w jego rodzinie. Alex Trebek, choć tak naprawdę nie wiadomo kim jest do końca i w co wierzyć. Alex jest patologicznym kłamcą i jego prawda potrafi zmieniać się kilka razy dziennie.

Przedstawiona czwórka zaczyna spędzać ze sobą dużo czasu, poznają się, zaprzyjaźniają, choć są tak bardzo różni. Na pierwszy rzut oka kompletnie do siebie nie pasują. Ale im częściej rozmawiają, zwierzają się sobie, pomału stają się coraz bliżsi. Z resztą „w kupie” siła i zawsze potrzeba sprzymierzeńców, zwłaszcza w takiej sytuacji, gdy jest się z dala od rodzin, wśród obcych ludzi. Pomału dowiadujemy się co zdarzyło się w ich życiu i dlaczego trafili w to miejsce, które nazywane jest obozem dla wariatów.

Rebekah Crane napisała powieść lekko, z nadzieją na lepsze jutro. Choć książka adresowana jest do młodego odbiorcy, nie trzeba być nastolatkiem żeby w pełni zaangażować się w opisaną historię i przeżywać wraz z bohaterami ich małe sukcesy i porażki. Jak pokochać freaka to opowieść ciekawa i poruszająca trudne tematy, a przy okazji robiąca na czytelniku spore wrażenie. Jest to książka o zmaganiu się z własnymi słabościami, o pokonywaniu ograniczeń. To książka o prawdziwej przyjaźni i rodzącej się miłości, pokazująca, że nie tylko dorośli miewają problemy.

Rebekah Crane stworzyła historię bardzo dobrą, ważną i mądrą. Jak pokochać freaka to książka wyjątkowa, nie pozostawia czytelnika obojętnym, zagnieżdża się w pamięci i daje do myślenia. Powieść Crane może i nie jest zbyt skomplikowana, ale dźwiga ciężar innego kalibru niż większość młodzieżówek dostępnych na rynku wydawniczym.

Jak pokochać freaka, dzięki językowi amerykańskiej pisarki, czyta się tak, że nie zauważa się uciekającego czasu. Uważam, że czytanie grozi zarwaniem nocy. Bohaterowie zostali wykreowani dobrze i każdego da się polubić. Grovera za niestabilność i statystyki, Cassie za szaleństwo, Alexa za to, że jest taki uroczy, a Zander za serdeczność i wytrwałość.

Bardzo dobrze skonstruowana powieść obyczajowa z ciekawymi dialogami, która zmusza do zatrzymania się i refleksji, nie dając o sobie zapomnieć. Gwarantuję, że czas spędzony z książką nie będzie czasem straconym. Na pewno nie raz się uśmiechniecie, ale może się przydać też chusteczka. Polecam nie tylko młodym odbiorcom.

Dziękuję


Książka bierze udział w wyzwaniach:

Czytamy powieści obyczajowe, Czytelnicze igrzyska 2017, Dziecięce poczytania, Olimpiada czytelnicza, Przeczytam 52 książki w 2017 roku – 108/52, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 2,5 = 40,2 cm , W 200 książek dookoła świata – Stany Zjednoczone, Wyzwanie Czytamy nowości, Wyzwanie czytelnicze Wiedźmy – osoba

niedziela, 23 lipca 2017

Sekta z Wyspy Mgieł - Mariette Lindstein

Autor – Mariette Lindstein
Tytuł – Sekta z Wyspy Mgieł
Tytuł oryginału – Sekten På Dimön
Trylogia – ViaTerra
Przekład – Urszula Pacanowska Skogqvist
Wydawnictwo Bukowy Las
ISBN 978-83-8074-051-8

Sekta z Wyspy Mgieł

Mariette Lindstein urodziła się i wychowała w szwedzkim Halmstad. Jako młoda dziewczyna planowała karierę dziennikarską. Niestety, w wieku dziewiętnastu lat trafiła do Kościoła scjentologicznego. Udało jej uciec w 2004 roku. Wyzwoliwszy się w końcu spod władzy scjentologów postanowiła opisać swoje doświadczenia i wyjawić prawdy na temat nadużyć, których była ofiarą. Sekta z Wyspy Mgieł to jej debiut i jednocześnie pierwsza część elektryzującej trylogii.
Na wyspie u wybrzeża Szwecji osiedlił się  ruch New Age. Jego charyzmatyczny przywódca, Franz Oswald, opracował naukę ViaTerra, która ponoć ma przywracać spokój ducha i naturalną równowagę ciała. Ruch ma magnetyczną moc przyciągania celebrytów i ludzi władzy.
Sofia Bauman jest główną bohaterką powieści Sekta z Wyspy Mgieł. Dziewczyna niedawno skończyła studia, a także toksyczny związek z chłopakiem, nie bardzo wie co zrobić ze swoim życiem. Razem z koleżanką biorą udział w odczycie, który prowadzi nie kto inny, jak Franz Oswald. Mężczyzna robi na dziewczynie piorunujące wrażenie, jest męski, przystojny, charyzmatyczny. Sofia daje się oczarować piękną wizją, którą roztacza przed nią Oswald i przyjmuje jego ofertę pracy.

W taki sposób trafia na spowitą mgłą wyspę, osnutą tajemnicami. Piękna posiadłość, spokój i cisza na początku sprawiają dziewczynie niebywałą radość. Niestety z biegiem czasu zdaje sobie sprawę z poświęceń i wyrzeczeń; przestaje być szczęśliwa i zaczyna orientować się, że ten obiecywany raj na ziemi jest sektą. Żałując pochopnie podjętej decyzji, chciałaby się wycofać i wrócić do normalnego życia. Ale tak się składa, że nikt nigdy nie opuścił ViaTerra, którego „strzeże” ogrodzenie pod napięciem.

Każda sekta ma własną ideologię, cechy i reguły funkcjonowania. Różnice są jednak bardzo subtelne. Podstawą działania sekty jest psychomanipulacja osób wewnątrz organizacji, jak i potencjalnych członków. Ofiarami najczęściej są osoby młode, które poszukują odpowiedzi na pytania o sens życia, szukający własnej drogi. Nie jest inaczej w przypadku ViaTerra. Absolutna dyscyplina, pełne zaangażowanie i całkowite podporządkowanie guru – Oswaldowi. Jak to brzmi? Prawdziwy koszmar – bo gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla człowieka.

Sektę z Wyspy Mgieł czyta się niemal błyskawicznie, a jest to niewątpliwie zasługą przystępnego języka jakim posługuje się szwedzka autorka. Zdecydowanie nie jest to obiecywany fenomen na miarę Millennium Stiega Larssona, ale przyznaję, że czytałam z dużym zainteresowaniem. Można się dowiedzieć o mechanizmie działania sekty,  manipulacji, dezinformacji i w końcu wzbudzaniu poczucia winy, wstydu, lęku. Chwilami zastanawiałam się, jak to możliwe dać sobie tak wyprać mózg, momentami zwyczajnie trafiał mnie szlag i byłam bliska rzuceniem książki w kąt, ale koniec końców niczemu przecież nie była winna.

Mariette Lindstein przelała na papier to przez co sama przeszła. Powieść, mimo iż jest debiutem uważam za bardzo dobrą. Sądzę, że jest w niej wszystko, co powinno się znaleźć. Napisana ciekawie, niespiesznie, ale nie nużąco. Daje nadzieję na świetną kontynuację, na którą z niecierpliwością będę wyczekiwać.

Dziękuję


Książka bierze udział w wyzwaniach:

Bezsenne wyzwanie – demoniczne spotkania, Czytelnicze igrzyska 2017, Dziecięce poczytania, Olimpiada czytelnicza, Przeczytam 52 książki w 2017 roku – 107/52, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 4,2 = 37,7 cm, W 200 książek dookoła świata – Szwecja, Wielkobukowe wyzwanie – północny wiatr, Wyzwanie Czytamy nowości, Wyzwanie czytelnicze Wiedźmy – miejsce, Zatytułuj się - S

czwartek, 20 lipca 2017

Wszystko, co w Tobie kocham - Samantha Young

Autor – Samantha Young
Tytuł – Wszystko, co w Tobie kocham
Tytuł oryginału – Every Little Thing
Cykl – Hart’s Boardwalk
Przekład – Ewa Górczyńska
Wydawnictwo Burda Książki
ISBN 978-83-805-3222-9

Witamy ponownie w Hartwell, spokojnym, nadmorskim miasteczku, idealnym miejscu, gdzie można uciec od wszystkiego i znaleźć uczucie, na które wcale nie czekałaś…
Samantha Young jest szkocką pisarką, autorką bestsellerowych powieści erotycznych i romansów. Wszystko, co w Tobie kocham to powieść obyczajowa z rozbudowanym wątkiem romantycznym. Sama się sobie dziwię, że wracam do tej serii, w końcu tego typu książki nie są tym, co lubię najbardziej. Ale jest lato i właśnie na letnie lenistwo powieść Young nadaje się doskonale.

W pierwszej części To, co najważniejsze poznaliśmy Jessikę Huntington i Coopera Lawsona. Przyglądaliśmy się jak rozwija się ich związek, kibicowaliśmy im. Tym razem mamy okazję zawrzeć bliższą znajomość z Bailey Hartwell i Vaughnem Tremainem. Wcześniej Bailey dała się poznać jako kobieta z charakterkiem. Przyznaję, że to dla niej sięgnęłam po kolejną książkę Young.

Bailey i Tom od dziesięciu lat tworzą parę. Niestety, jak często bywa, coś się nie klei, uczucie wygasa, a Tom postanawia zdradzić Bailey. Kobieta nie jest zrozpaczona, bo nie da się ciągnąć nic na siłę, szkoda jej tylko zmarnowanego czasu. Ma trzydzieści cztery lata i chciałaby założyć rodzinę, mieć dzieci, bo zegar biologiczny tyka.

Bailey prowadzi niewielki, przytulny hotelik przy promenadzie. Jest uwielbiana przez mieszkańców Hartwell. Ma oddanych przyjaciół i stara się z wszystkimi żyć w zgodzie. Vaughn natomiast jest tutaj od niedawna. Mężczyzna jest biznesmenem i właścicielem dużego, ekskluzywnego hotelu. Na ogół nie jest zbyt lubiany, uważany za wyniosłego i pewnego siebie. Jak się łatwo domyślić Bailey i Vaughn za sobą nie przepadają. I choć wydawać by się mogło, że mają siebie dość, to tak naprawdę czytelnik od razu widzi, że między nimi iskrzy. Teraz już spokojnie możemy przyglądać się w jaki sposób Samantha Young postanowiła stworzyć z nich parę. A łatwo nie będzie… i wydarzy się naprawdę wiele. Zdecydowanie nuda wam nie grozi.

Young powołała do życia całkiem niezłych bohaterów i nie mam na myśli tylko postaci pierwszoplanowych. Z chęcią o niektórych z nich przeczytałabym oddzielne historie. Kto wie, może nawet szkocka pisarka ma jeszcze coś w planie, bo przecież nie można się rozstać definitywnie z tą niezwykłą nadmorską miejscowością.

Wszystko, co w Tobie kocham tak jak poprzedniczka została napisana bardzo lekko i przystępnie i do tego z humorem. Książka stworzona dla kobiet (dla niektórych będzie to tanie czytadło) z małą społecznością niewielkiej miejscowości, gdzie wszyscy się znają, a każdy wie o każdym więcej niż powinien. Opowieść o przyjaźni, nienawiści (?) i miłości.

Powieść zdecydowanie dla licznych wielbicielek talentu Samanthy Young oraz dla tych, którzy szukają pozytywnej, ciepłej historii do czytania podczas wakacyjnego leniuchowania. Doskonale się nada na plażę czy na działkę. Rozwalcie się na leżaku, książka w ręce, a ja życzę przyjemnej lektury.

Dziękuję



Książka bierze udział w wyzwaniach:

Czytamy powieści obyczajowe, Czytelnicze igrzyska 2017, Dziecięce poczytania, Olimpiada czytelnicza, Przeczytam 52 książek w 2017 roku – 106/52, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 2,7 = 33,5 cm, W 200 książek dookoła świata – Wielka Brytania, Wyzwanie Czytamy nowości, Zatytułuj się - W

poniedziałek, 17 lipca 2017

Lokatorka - J.P. Delaney

Autor – J.P. Delaney
Tytuł – Lokatorka
Tytuł oryginału – The Girl Before
Przekład – Mariusz Gądek
Wydawnictwo Otwarte
ISBN 978-83-7515-078-0


J.P. Delaney to pseudonim literacki ugandyjskiego pisarza, dziennikarza i krytyka kulinarnego Anthony’ego Capelli. Capella podróżuje po świecie w poszukiwaniu wyjątkowych potraw i smaków, a jego artykuły ukazują się w magazynie Sunday Times. Jego książki zostały przetłumaczone na dziewiętnaście języków, a dwie mają zostać zekranizowane.
Zrób listę wszystkich rzeczy, które uważasz w swoim życiu za niezbędne.
Często już jako dzieci marzymy o rodzinie, dzieciach, domu z ogródkiem. Bohaterki Lokatorki na pewno też miały podobne marzenia. Jednak życie nie zawsze układa się tak jakbyśmy tego chcieli. Pierwsza z kobiet, Emma została napadnięta w swoim mieszkaniu; druga, Jane właśnie straciła dziecko. Obie w pewnym sensie znalazły się na rozdrożu. W poszukiwania bezpiecznego domu obie trafiają na wyjątkowy obiekt, nie taki jak inne. Jednak aby móc tam zamieszkać trzeba spełnić mnóstwo, często bardzo dziwacznych warunków.
Gdy nad czymś pracuję, nie umiem odpuścić, dopóki nie osiągnę w pełni zadowalającego rezultatu. 
Zgadzam  się  _ _ _ _ _ Nie zgadzam się
Ultranowoczesny, inteligentny, minimalistyczny w każdym aspekcie dom, naszpikowany elektroniką, która myśli za jego mieszkańców. Emma pierwsza lokatorka już tu nie mieszka, bo nie żyje. Jane jest nową użytkowniczką domu przy Folger Street 1. Kobiety, choć nie są ze sobą spokrewnione, bardzo siebie przypominają. Ten sam kolor włosów i oczu, rysy twarzy i pragnienie  by zacząć wszystko od nowa. Jest jeszcze coś, co łączy obie kobiety, bliskość z właścicielem i architektem budynku Edwardem Monkfordem.
Musisz wybrać między uratowaniem posągu Dawida autorstwa Michała Anioła a ocaleniem życia głodującego, bezdomnego dziecka. 
Wybierasz: a) posąg; b) dziecko
Powinnam w tym momencie napisać, że czytanie Lokatorki uzależnia. Miałam poważne problemy by choć na chwilę rozstać się z książką. Nawet gdy musiałam skorzystać z toalety, powieść Delaneya była ze mną. Lokatorka na krótki czas zdominowała moje życie. Książka wzięła mnie we władanie, a puściła dopiero wtedy, gdy przeczytałam ostatnią stronę.
Nie mam czasu dla ludzi, którzy nie dążą do samodoskonalenia. 
Zgadzam się _ _ _ _ _ Nie zgadzam się
Bardzo ważny, jeśli nie najważniejszy dla fabuły jest budynek przy Folger Street 1, zbudowany w stylu minimalistycznym wywodzącym się z Japonii. Cechuje go prostota, perfekcja i wyciszenie. Gładkie niczym nie zakłócone powierzchnie, prawie ascetyczne wnętrze a jedyną ozdobą jest człowiek, który akurat w nim mieszka. Edward zachłysnął się tym stylem właśnie w Japonii. Dom stanowi epicentrum historii i wokół niego prowadzona jest cała opowieść.
Czy grubi ludzie wywołują u Ciebie: 
a) smutek; b) irytację
Szczerze powiedziawszy, nie mogłabym mieszkać w takim domu. Ja lubię jak dookoła mnie panuje lekki nieład, dzięki czemu widać, że ktoś tutaj mieszka. Niekoniecznie wszystko musi być na swoim miejscu. Uwielbiam niepraktyczne ozdoby, miękkie poduszki, kolorowe pledy, dywaniki. U mnie wszędzie walają się książki, dosłownie w każdym pomieszczeniu. I oczywiście nie mogę zapomnieć o mojej ciągle rozrastającej się kolekcji słoni. Edward Monkford, gdyby do mnie zajrzał, to albo by zwariował, albo z miejsca wymówił mi mieszkanie. Zdecydowanie nie byłabym jego ulubiona lokatorką.
Staram się wykonywać dobrze wszystko, co robię, nawet jeśli w pobliżu nie ma nikogo, kto by to docenił. 
Zgadzam się _ _ _ _ _ Nie zgadzam się
Bohaterowie Lokatorki to osoby silne i zdecydowane, choć na początku mogłoby się wydawać, że kobiety wymagają opieki. Ale to jest złudne. Emma udając słabą kobietkę potrafi wykorzystywać innych, aby stać w centrum uwagi. Jane to już inna bajka, jest spokojniejsza i ustępliwa, ale gdy trzeba umie zawalczyć o swoje. Edward natomiast to typ profesjonalisty, obsesyjnie kontrolujący otoczenie oraz kobiety, z którymi w danym momencie jest związany. Delaney głos oddaje naprzemiennie Emmie (przedtem) i Jane (teraz) i to z ich punktu widzenia poznajemy całą historię.
Twoja córka zaczyna tonąć podczas kąpieli w morzu. Gdy ruszasz jej na ratunek, zauważasz, że w podobnej sytuacji znajduje się również dziesięcioro innych dzieci. Możesz albo natychmiast uratować swoja córkę, albo sprowadzić pomoc dla całej grupy, choć to zajmie więcej czasu. 
Co robisz?: a) ratujesz swoja córkę; b) ratujesz pozostałe dziesięcioro dzieci
Lokatorka to thriller psychologiczny, ale nie byle jaki thriller i chyba najlepszy, jaki przeczytałam w tym roku. Nie dziwi więc rekomendacja na okładce  Lee Childa Olśniewająca. Idealny thriller psychologiczny. I według mnie właśnie tak jest. Powieść Delaneya jest po prostu świetna, trzyma w napięciu, emanuje niezwykłym, mrocznym klimatem i gęstą atmosferą.
Irytuję się, gdy sprawy nie idą po mojej myśli. 
Zgadzam się _ _ _ _ _ Nie zgadzam się
Jeżeli szukasz lektury nieschematycznej i nieszablonowej, to powieść dla ciebie. Jeżeli szukasz mocnych wrażeń, przeczytaj Lokatorkę. Jeżeli jesteś gotowy zarwać noc, nie czekaj tylko sięgnij po książkę ugandyjskiego pisarza. Zdecydowanie polecam.

Dziękuję


Książka bierze udział w wyzwaniach:

Czytelnicze igrzyska 2017, Dziecięce poczytania, Olimpiada czytelnicza, Przeczytam 52 książki w 2017 roku – 105/52, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 3,5 = 30,8 cm, W 200 książek dookoła świata – Uganda, Wyzwanie Czytamy nowości, Wyzwanie czytelnicze Wiedźmy - osoba

niedziela, 16 lipca 2017

Patronat medialny - Jak pokochać freaka - Rebekah Crane

Ja - monweg i mój blog Zwyczajnie i szaro? objęliśmy patronatem medialnym książkę Rebekah Crane Jak pokochać freaka, która ukaże się nakładem wydawnictwa Feeria.
Premiera książki 2 sierpnia, ale już niedługo będziecie mogli przeczytać moją opinię o tej powieści młodzieżowej.

Krótko o czym jest książka:

Zander ma 16 lat i najchętniej czuje się, będąc po prostu nigdzie, a właściwie – wewnątrz swojej głowy. Ale rodzice każą jej opuścić to bezpieczne miejsce i wyjechać na letni obóz dla zaburzonych nastolatków. Do którego – swoim zdaniem – nie pasuje. 
Sądzi, że jej współobozowicze są totalnymi wariatami. I faktycznie, wszyscy mieszkańcy obozu dryfują gdzieś między katastrofą i diagnozą. Współlokatorka Zander, Cassie, określa siebie jako maniakalno-depresyjną anorektyczkę z chorobą dwubiegunową. Grover Cleveland (zupełnie jak jeden z prezydentów USA), słodki, ale nastawiony konfrontacyjnie chłopak przygotowuje siebie i wszystkich dookoła do swojej przyszłej schizofrenii. I jest jeszcze Bek, uroczy patologiczny kłamca.
Między terapią grupową i zakazanymi nocnymi wypadami tworzą się niezwykłe przyjaźnie. W palącym słońcu stanu Michigan czworo nastolatków zaczyna dzielić się swymi dramatycznymi tajemnicami. Zander czuje niezwykły pociąg do Grovera, i nawet zaczyna się zastanawiać, czy ewentualnie, kiedyś, być może mogłaby być szczęśliwa. Ale najpierw musi porzucić nadzieję na to, że kiedykolwiek uda jej się poskładać rozrzucone kawałeczki samej siebie…

"Jak pokochać freaka?" - patronat MoznaPrzeczytac.pl

Alight/Rozpaleni - Scott Sigler

Autor – Scott Sigler
Tytuł – Alight/Rozpaleni
Trylogia Generacje, tom 2
Przekład – Marek Cieślik
Wydawnictwo Feeria Young
ISBN 978-83-7229-660-3


W pierwszym tomie Generacji Em (M. Savage), dziewczyna, która pierwsza się obudziła i wyszła ze swej trumny, staje się przywódczynią sześcioosobowej grupy. To ona ma odnaleźć odpowiedzi i drogę… ale dokąd? Krok po kroku poznają swoją tożsamość, która do tej pory jest dla nich całkowitą zagadką. Okazuje się, że zostali stworzeni jako ciała dla Starszych. Zbuntowali się przeciwko nim, uciekają z Xolotla i właśnie znajdują się na statku kosmicznym, który wiezie ich do lepszej przyszłości. Ale czy na pewno? Planeta Omeyocan, gdzie mają żyć nie jest wytęsknionym rajem. A w dżungli, która ich otacza kryje się nowy wróg. Znikąd pomocy i nie ma dokąd uciec.

Często obawiam się, że druga lub kolejna część nie dorówna pierwszej, która mnie porwała. W tym przypadku moje obawy nie miały racji bytu. Alight/Rozpaleni okazała się tak samo dobra jak jej poprzedniczka. Podoba mi się to, że Scott Sigler tą trylogią niczego nie udaje, niczego nie naśladuje. Stworzył powieści ciekawe, wciągające, z wartką akcją, ale posiadające niesamowity, niepowtarzalny klimat. Od początku czytelnikowi towarzyszy pewna nerwowość, napięcie i niepokój. Podenerwowanie nie opuszczało mnie podczas lektury pierwszego tomu, teraz też mnie nie opuszczało.

Na każdym kroku spodziewamy się niebezpieczeństwa i zagrożenia. Mnożą się tajemnice, a nasi młodzi przyjaciele będą musieli wybierać między walką a śmiercią. Niestety w grupie Em znajduje się niebezpieczny fanatyk wielbiący krwiożerczego boga i zaczyna mieć coraz większy posłuch wśród towarzyszy (ci którzy czytali pierwszy tom na pewno wiedzą o kogo chodzi). Sytuacja jest nie do pozazdroszczenia. Czy Em uda się utrzymać władzę?

Em poznaliśmy jako odważną i waleczną dziewczynę, która nie zawaha się przed żadnym wyzwaniem ani poświęceniem dla współtowarzyszy. Na jej przykładzie widać gigantyczny rozwój, który nastąpił w trybie przyspieszonym. W Alive/Żywych Em i resztę młodych ludzi poznajemy jako dwunastolatków w doroślejszych ciałach. Z dzieci stają się ludźmi dojrzalszymi, podejmującymi często trudne decyzje dla dobra ogółu.

Alight/Rozpaleni to zaskakująca i niesamowita historia. Nie wiem, jaka będzie trzecia część, ale po tych dwóch mogę śmiało stwierdzić, że Generacje to trylogia pierwszej wody. Sigler wykonał kawał dobrej roboty tworząc niestereotypowy scenariusz, który pochłania czytelnika bez reszty.

Ktoś by mógł pomyśleć, że książki dla młodzieży (bo do nich są kierowane) bywają szablonowe, ale na szczęście tego nie można powiedzieć o Generacjach. Nie jest to dystopia jakich wiele, choć pewne podobieństwa można zauważyć. Bardzo interesująca fabuła, błyskotliwy pomysł, wartka akcja i niebezpieczeństwo na każdym kroku składają się na emocjonującą, nietuzinkową lekturę.

Dla kogo Alight/Rozpaleni? Zdecydowanie dla każdego wielbiciela szeroko rozumianej fantastyki, nie koniecznie dla młodych czytelników. Dla tych, którzy lubią opowieści zaskakujące i nieoczywiste. Dla tych, którzy lubią mieć „duszę na ramieniu”. Już nie mogę się doczekać trzeciej odsłony i mam nadzieję, że nie będę musiała długo czekać. Polecam z czystym sumieniem.

Dziękuję


Książka bierze udział w wyzwaniach:

Czytam fantastykę, Czytelnicze igrzyska 2017, Olimpiada czytelnicza, Przeczytam 52 książki w 2017 roku – 104/52, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 3,5 = 27,3 cm, W 2oo książek dookoła świata – Stany Zjednoczone, Wyzwanie Czytamy nowości, Zatytułuj się - A

czwartek, 13 lipca 2017

Malarz młodych dziewcząt - Monika Feth

Autor – Monika Feth
Tytuł – Malarz młodych dziewcząt
Tytuł oryginału – Der Mädchenmaler
Przekład – Hanna Odziemkowska
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
ISBN 978-83-10-11922-3



Monika Feth jest niemiecką pisarką i dziennikarką. Obok literatury dla dorosłych pisze również książki dla dzieci i młodzieży. Karierę pisarską rozpoczęła w 1980 roku. Mieszka w wiosce w pobliżu Kolonii w górach Eife. Jej książki zostały przetłumaczone na ponad dwadzieścia języków. To moje pierwsze spotkanie z jej twórczością, choć nie ma się co dziwić, ponieważ dopiero dwie jej powieści zostały przetłumaczone na język polski.
Ilka znika bez śladu. Jej chłopak szaleje z niepokoju, a Jette, która nie zdążyła jeszcze dobrze poznać Ilki, ma złe przeczucia. Policja działa po omacku, więc Jette rozpoczyna dochodzenie na własną rękę. Wkrótce wpada na trop ciemnego rozdziału z przeszłości Ilki. Kim tak naprawdę jest ta dziewczyna?
Rodzina Ilki brała udział w wypadku, w którym zginął ojciec dziewczyny. Matka przeżyła silne załamanie nerwowe i kontakt z nią jest bardzo utrudniony. Ilka mieszka ze swoją ciotką, gdzie powoli dochodzi do równowagi. Jej chłopak Mike jest dla niej wielkim wsparciem. I mimo tajemnic i dramatu, który miał miejsce w przeszłości wszystko mogłoby się ułożyć. Niestety pewnego dnia dziewczyna znika.

Malarz młodych dziewcząt rozpoczyna się dość interesująco a akcja trzyma w napięciu, lecz później już nie jest tak dobrze. Niestety fabuła jest chwilami do bólu przewidywalna i to psuje odbiór powieści. Brakowało mi elementu zaskoczenia, bo wszystko jest podane na tacy i z góry wiadomo jakie zakończenie na nas czeka, czyli szału nie ma.

Mam wrażenie, że najlepiej została wykreowana postać Rubena. Feth stworzyła portret psychopaty niesamowicie. Poznajemy człowieka, którym rządzi chora miłość, człowieka, który jest zdolny na wszystko byle tylko jego marzenia się spełniły. Mimo iż postać mężczyzny jest zdecydowanie negatywna, to wzbudza on w czytelniku (przynajmniej tak było w moim przypadku) bardzo różne od przerażenia, a nawet wstrętu do (i to jest zadziwiające) smutku i żalu.

Wydarzenia poznajemy z perspektywy kilku bohaterów, dzięki czemu historia stworzona przez Monikę Feth staje się bardziej interesująca. Ten rodzaj narracji pozwala na dogłębniejsze poznanie całej opowieści. Jednak, jak już wspomniałam, najciekawsze było dla mnie poznawanie historii oczami Rubena. Szkoda, że inne postaci nie zostały zbudowane tak świetnie, jak on.

Powieść Moniki Feth czyta się bardzo dobrze i szybko, choć sama się dziwię, że tak jest. Pomysł na książkę bardzo ciekawy, ale mam wrażenie, że nie został do końca wykorzystany. Szkoda. Na pewno plusem jest okładka, która niewątpliwie przykuwa uwagę. Ogólnie jestem trochę rozczarowana Malarzem młodych dziewcząt. Chyba spodziewałam się czegoś więcej. Ale podobno nie można mieć wszystkiego.

Zastanawiam się czy polecać wam tę powieść. I wiecie co, naprawdę nie wiem, chyba każdy sam musi podjąć decyzję. Ale na jej obronę muszę dodać, że podobno Malarz młodych dziewcząt jest powiązany z wcześniejszą powieścią Feth Zbieracz truskawek. Zakładam, że książka bardziej by mi się spodobała gdybym poznała obie powieści. Może jeszcze to zrobię.

Książka bierze udział w wyzwaniach:

Czytelnicze igrzyska 2017, Grunt to okładka, Kitty’s Reading Challenge – autor ma moje imię, Książkowa podróż, Łów słów, Olimpiada czytelnicza, Przeczytam 52 książki w 2017 roku – 103/52, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 2,5 = 23,8 cm, W 200 książek dookoła świata – Niemcy, Wyzwanie biblioteczne – wariant II, Wyzwanie czytelnicze Wiedźmy – osoba, Z półki, Zatytułuj się - M

środa, 12 lipca 2017

Poradnik dla smoków. Co zrobić, by twój człowiek zmądrzał - LaurenceYep&Joanne Ryder

Autorzy – Laurence Yep&Joanne Ryder
Tytuł – Poradnik dla smoków. Co zrobić, by twój człowiek zmądrzał
Tytuł oryginału – A Dragon’s Guide to Making Your Human Smarter
Cykl – Poradnik dla smoków – tom 2
Przekład – Anna Bereta-Jankowska
Wydawnictwo IUVI
ISBN 978-83-7966-033-9


Siedem miesięcy temu miałam niewątpliwą przyjemność przeczytać i zrecenzować książkę o intrygującym tytule Poradnik dla smoków. Żywienie i wychowanie ludzi. Poradnik dla smoków okazał się wspaniałą rozrywką nie tylko dla dzieci. Teraz w moje ręce trafił drugi dom cyklu małżeńskiego duetu.
Jeśli nie jesteś gotowy zapewnić pupilowi bezpieczeństwa i odpowiedniej edukacji, lepiej zajmij się zbieraniem znaczków.
Dzięki pannie Drake jej ukochana pupilka Winnie idzie do Akademii Spriggs, niezwykłej szkoły dla naturalnych i … magicznych. Winnie jest szczególnie podekscytowana perspektywą lekcji czarów oraz zajęciami z przyrody z sir Izaakiem Newtonem. Nawiązuje nowe przyjaźnie, ale nie wszyscy stoją po jej stronie – przeciwnicy okazują się dużo groźniejsi niż Nessie, potwór z Loch Ness.
Druga część o bardzo intrygującej parze bohaterów, zrzędliwym smoku pannie Drake i jej pupilce (choć ta kwestia nie jest do końca jasna, bo i smoczyca i dziewczynka widzą w drugiej swoją pupilkę), błyskotliwej, pewnej siebie Winnie.

Jak na dobrego opiekuna przystało panna Drake przykłada swoją łapę do tego, aby Winnie zaczęła pobierać stosowne dla niej wykształcenie. W szkole, jak to w szkole, Winnie zawiera nowe znajomości, czeka ją wiele niespodzianek, ale i nowe niebezpieczeństwa. Kochana panna Drake ma baczne oko na swoją ulubioną pupilkę. Nie da skrzywdzić swojego człowieka, więc rozciąga nad nią opiekę.
Obcowanie ze smokiem to niezmierna frajda, ale i największe kłopoty, jakie można sobie wyobrazić, szczególnie jeśli ma się do czynienia z tak gderliwą gadziną jak panna Drake. Należała do naszej rodziny już od pięciu pokoleń i jak dotąd udawało nam się powstrzymać ja od odgryzienia komuś głowy – przynajmniej tak nam się wydaje.
Poradnik dla smoków. Co zrobić, by twój człowiek zmądrzał to lekko i z humorem napisana powieść dla dzieci w przedziale wiekowym od 8 do 12 lat, ale uważam, że w tym przypadku powinno się ten przedział rozszerzyć do 108. Każdy, bez względu na wiek, płeć i kolor skóry będzie się świetnie bawił poznając perypetie tej niesłychanie dziwnej pary. Ja spędziłam z tą książką bardzo przyjemnie czas, a pragnę przypomnieć, że dzieckiem nie jestem.

Tak jak w pierwszej części, tak i tym razem ilustracje do książki wykonała Mary GrandPré autorka innych rysunków, które znają chyba wszyscy czytelnicy a znajdujących się w książkach z serii o Harrym Potterze.
Stanowczo jestem zdania, że przy pupilach nie powinno się przesadzać – żadnych słodkich przebieranek, „ochów” i „achów” nad sztuczkami i w żadnym razie kagańców dla moich podopiecznych. Z drugiej strony Winnie wystawiała świadectwo mnie.
Ta część Poradnika dla smoków rozrosła się w porównaniu ze swoją poprzedniczką, ale mimo większej liczby stron czyta się bardzo szybko i płynnie, a jest to zdecydowanie zasługą dużej czcionki i wciągającej fabuły. Autorzy oddali głos naprzemiennie głównym bohaterkom: pannie Drake i Winnie, dzięki temu mamy pełny wgląd w to, co się dzieje, a dzieje się naprawdę wiele.

Książka stanowi doskonałą formę zabawy, rozrywki i przygody, którą dziecko może przeżyć samo, ale również razem ze swoim starszym rodzeństwem lub rodzicami. Uważam, że Poradnik dla smoków nada się świetnie na początek swojej wędrówki po fantastycznych i magicznych krainach. Polecam.

Dziękuję



Książka bierze udział w wyzwaniach:

Czytam fantastykę, Czytelnicze igrzyska 2017, Dziecięce poczytania, Grunt to okładka, Olimpiada czytelnicza, Pod hasłem, Przeczytam 52 książki w 2017 roku – 102/52, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 3,1 = 21,3 cm, W 200 książek dookoła świata – Stany Zjednoczone, Wyzwanie Czytamy nowości, Wyzwanie czytelnicze Wiedźmy - zwierzę, Zatytułuj się – P

poniedziałek, 10 lipca 2017

To, co nas dzieli - Anna McPartlin

Autor – Anna McPartlin
Tytuł – To, co nas dzieli
Tytuł oryginału –
Przekład – Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Wydawnictwo HarperCollins
ISBN 978-83-276-2838-1

Gdybym wiedziała, że wkrótce mam opuścić ten świat, zrobiłabym wszystko inaczej?
Anna McPartlin jest irlandzką powieściopisarką, która zadebiutowała w 2006 roku powieścią Pack up the moon. Każda z jej książek stała się międzynarodowym bestsellerem. Jej największą inspiracją są jej przyjaciele i rodzina, a powieści w dużej mierze są odbiciem jej osobistych doświadczeń. To, co nas dzieli to moje trzecie spotkanie z twórczością McPartlin, po Ostatnich dniach Królika i Gdzieś tam w szczęśliwym miejscu.
Eve Hayes i Lily Brennan były nierozłączne, ale gdy miały osiemnaście lat, podczas wakacji wydarzyło się cos, co skutecznie je rozdzieliło i zniszczyło ich przyjaźń. Po dwudziestu latach Eve, znana projektantka biżuterii, wraca na stałe do Dublina. Stara się odszukać dawna przyjaciółkę, ale nie może trafić na żaden jej ślad, nawet w internecie. Pewnej nocy Eve ulega poważnemu wypadkowi. W szpitalu ze zdumieniem odkrywa, że Lily pracuje tam jako pielęgniarka. Dawne przyjaciółki mają szansę wyjaśnić to, co między nimi zaszło, odbudować bliskie relacje, a przede wszystkim pomóc sobie nawzajem.
Jak więc widzicie, mamy tutaj historię dwóch kobiet, która została zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Historię, która została ubrana w dużą dawkę emocji. Głównymi bohaterkami najnowszej opowieści McPartlin są oczywiście Lily i Eve, ale pojawia się dość duża ilość postaci drugoplanowych – czynni uczestnicy rozgrywanych wydarzeń, które jednak mają wpływ na przebieg akcji.

To, co nas dzieli to następna powieść irlandzkiej pisarki, która mnie nie zawiodła. Uważam, że książka, tak jak wcześniejsze jest napisana całkiem przyzwoicie i na pewno znajdzie stałe miejsce na półce, obok swoich poprzedniczek. Można było tę książkę bardzo łatwo popsuć, bo przecież tyle jest na rynku historii o przyjaźni, ale Annie McPartlin znów się udało.

To, co nas dzieli to powieść obyczajowa, którą swobodniemogą przeczytać tak kobiety, jak i mężczyźni. Ktoś mógłby pomyśleć, że to jakieś kolejne romansidło. Nic z tych rzeczy. Żadna książka McPartlin, z którą do tej pory miałam styczność romansem nie była i mam nadzieję, że żadna z kolejnych też nie będzie. McPartlin pisze dobrze na ważne tematy, jednak bez zadęcia i pretensjonalności. Jej opowieści są poruszające, mądre, wzruszające.

Anna McPartlin wie jak stopniować napięcie i stworzyć ciekawą historię. Pisze lekko i bardzo przyjemnie się czyta jej książki. Lektura pobudza do refleksji nad życiem i śmiercią i ciężko przejść obok niej obojętnie. Powieść o przyjaźni, tajemnicach i o tym, że nawet po wielu latach warto, a nawet trzeba naprawiać błędy.

Nie pozostaje mi nic innego jak serdecznie polecić To, co nas dzieli oraz wcześniejsze utwory McPartlin. Uważam, że czas spędzony z jej książkami nie będzie czasem straconym. Ja natomiast będę czekać na kolejną powieść Irlandki.

Dziękuję


Książka bierze udział w wyzwaniach:

Czytamy powieści obyczajowe, Czytelnicze igrzyska 2017, Dziecięce poczytania, Grunt to okładka, Olimpiada czytelnicza, Przeczytam 52 książki w 2017 roku – 101/52, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 2,9 = 18,2 cm, W 200 książek dookoła świata – Irlandia, Wyzwanie Czytamy nowości, Zatytułuj się - T

niedziela, 9 lipca 2017

Informacyjnie - rozstrzygnięcie rozdania

Minęło 10 dni naszej zabawy. Do wygrania była książka „Jazda na rydwanie” Juliana Hardy'ego. Dziękuję wszystkim za uczestnictwo :)

Oto lista osób, która wzięła udział w rozdaniu:

1.       Małgosia
2.       Małgosia
3.       Barbara Pawlik
4.       Barbara Pawlik
5.       Gosia Stępień
6.       Sylwia Waligóra
7.       Sylwia Waligóra
8.       Krzysztof Hawryszczyszyn
9.       Krzysztof Hawryszczyszyn
10.   Sylwia Jamrozik
11.   Dagmara Kowalewska
12.   Dagmara Kowalewska
13.   Sabina Fabczak
14.   Sabina Fabczak
15.   Beata Woźniak
16.   Beata Woźniak
17.   Magdalena Żukowska
18.   Beata Kandzia
19.   Beata Kandzia
20.   Jagoda Gindera
21.   Jagoda Gindera

 Skorzystałam ze strony losowe.pl i oto numer zwycięzcy:


nr 4 - Barbara Pawlik

Gratuluję :)