Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura japońska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura japońska. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 stycznia 2025

poniedziałek, 18 marca 2024

wtorek, 3 lipca 2018

Sześć Cztery - Hideo Yokoyama

Autor – Hideo Yokoyama
Tytuł – Sześć Cztery
Tytuł oryginału – 64 (Six Four)
Przekład – Łukasz Małecki
Wydawnictwo Literackie
ISBN 978-83-08-06517-4


Hideo Yokoyama – japoński pisarz, autor nagradzanych i ekranizowanych powieści kryminalnych oraz opowiadań, a wcześniej reporter kryminalny. Dwukrotny laureat Kono Mystery Ga Sugoi! – wyróżnienia za najlepszą powieść w kategorii mystery fiction. Rokuyon: Zenpen, film oparty na fabule bestselleru Sześć Cztery, został nagrodzony przez Japońską Akademię Filmową aż w sześciu kategoriach.
Styczeń 1989 roku. Przez pięć dni rodzice siedmioletniej uczennicy wsłuchują się w żądania porywacza ich dziecka. Już nigdy nie zobaczą jej żywej, a sprawca nie zostanie ujęty. Sprawa o kryptonimie „Sześć Cztery” wyląduje w katalogu zbrodni niewyjaśnionych.
Grudzień 2002 roku. Od trzech miesięcy policjant Yoshinobu Mikami bezskutecznie poszukuje zaginionej córki. Wizyta komisarza generalnego policji, który przyjeżdża w związku z porwaniem sprzed trzynastu lat oraz kolejne uprowadzenie nastolatki ze szkoły średniej sprawiają, że Mikami zagląda do dawnych akt.
Przyznam się, że nie lubię porównań do dzieł, które cieszyły się (bądź cieszą) popularnością. Ale w tym konkretnym przypadku porównanie do trylogii Millennium Stiga Larssona wydaje się mieć uzasadnienie. Nie myślcie, że otrzymacie książkę podobną do tych szwedzkiego pisarza. Powieść Sześć Cztery jest na wskroś japońska i może stanowić nie lada gratkę dla wielbicieli kraju kwitnącej wiśni.

Ostrzegam, że nie jest to książka, przez którą będzie wam łatwo przebrnąć. Yokoyama wierzy w siłę słowa pisanego. U niego akcja nie gna na łeb, na szyję. Prawdę mówiąc tempo jest bardzo powolne, wręcz ślamazarne, ale nie dajcie się zwieść, bo jest coś w tej książce, że chce się ją czytać. I mimo, że liczy sobie bagatelka 752 stron, to zadziwiał mnie fakt, iż czytanie zajęło mi całkiem niedużo czasu.

Podoba mi się styl japońskiego pisarza. Yokoyama jest bardzo dokładny w opisach i oddaje wszystko z wielką dbałością o najmniejsze nawet szczegóły. Dzięki temu czytelnik nie ma problemu żeby przenieść się do Japonii w tamten klimat i tamtą kulturę. Bez problemu można wyobrazić sobie również postaci występujące w książce. Jedno co może stanowić problem, to zapamiętanie wielości obcobrzmiących nazwisk. Ale i do tego na ponad siedmiuset stronach można przywyknąć.

Yokoyama w swojej powieści obnaża pracę policji japońskiej, sprawy wewnętrzne oraz współpracę z dziennikarzami. Napisałam japońskiej, ale takie rzeczy mogą się dziać, o ile się nie dzieją, także w innych krajach. Każda policja to twór bardzo hermetyczny, o którym wiedzą tylko sami zainteresowani i to też nie zawsze. Przebić się przez mur zbudowany z niedomówień i tajemnic jest niezmiernie trudno. I widać to świetnie na przykładzie bohatera powieści Sześć Cztery Yoshinobu Mikamiego.

Osią powieści są porwania dwóch dziewczynek. Pierwsze sprzed trzynastu lat, gdzie ofiarą była siedmioletnia Shoko oraz drugie obecnie,  a uprowadzona została uczennica szkoły średniej. I choć na tej kanwie została zbudowana ta historia, to sprawy wewnętrzne policji wychodzą na pierwszy plan. Mikami, nie mogąc nikomu zaufać do końca, stara się zbadać sprawy na własną rękę. Tylko, jak wytłumaczyć to na co się natyka? Czy gdyby wiedział do czego zaprowadzi go prywatne śledztwo, to czy brnął by z nie dalej?

Sześć Cztery w niczym nie przypomina typowych kryminałów, które wszyscy znamy. Brak tutaj krwawych opisów miejsc zbrodni czy brutalnych morderstw, więc ci z was, którzy chcecie kałuży krwi i flaków na podłodze ostrzegam, że w tej książce tego nie znajdziecie. Śmiało za to można powiedzieć, że Sześć Cztery jest świetną powieścią, w której ważne jest tło psychologiczne. To taki rodzaj historii, która będzie miała tyle samo zwolenników co przeciwników. Ja należę do tej pierwszej grupy i powiem wam, że nie żałuje ani jednego momentu spędzonego na jej lekturze. Sześć Cztery to książka mądra, ważna, napisana w inteligentny sposób, którą z pewnością będę pamiętała jeszcze bardzo długo po jej odłożeniu i do której być może będę wracać. Jeżeli chcecie sprawdzić czy odpowiada wam styl japońskiego pisarza, to śmiało – ja polecam z czystym sumieniem, bo uważam, że warto tę powieść przeczytać.

Dziękuję


Książka bierze udział w wyzwaniach:
Akcja 100 książek w 2018 roku – 60/100, Czytelnicze igrzyska, Dziecięce poczytania, Olimpiada czytelnicza – 752 stron, Przeczytam 52 książki w 2018 roku – 60/52, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 4,8 cm, W 200 książek dookoła świata – Japonia, Wyzwanie Czytamy nowości, Wyzwanie czytelnicze Wiedźmy – liczba, Misja specjalna Zatytułuj się 2 - Y

czwartek, 7 września 2017

Dziwna historia o upiorach z latarnią w kształcie piwonii - Sanyūtei Enchō

Autor – Sanyūtei Enchō
Tytuł – Dziwna historia o upiorach z latarnią w kształcie piwonii
Tytuł oryginału – Kaidan Botan Dōrō
Przekład – Zdzisław Reszelewski
Wydawnictwo Literackie
ISBN 83-08-00362-1

Podobny obraz

Najpewniej sama nie trafiłabym na tę książkę, ale stało się inaczej dzięki wyzwaniu Książkowa podróż. Zadziwia mnie kreatywność multikulturalnego. To wyzwanie jest zdecydowanie najbardziej angażujące z wszystkich, w których biorę udział.

Sanyūtei Enchō [Jirōkichi Izubuchi] uchodzi za jednego z najbardziej popularnych „narratorów” tworzących w drugiej połowie XIX wieku. Odegrał znaczną rolę w kształtowaniu się literatury japońskiej, przede wszystkim języka pisanego. Książka ukazała się po raz pierwszy drukiem w 1884 roku i od razu zyskała sobie wielu zwolenników. Historia wyrosła z kręgu starej japońskiej sztuki narracji – była opowieścią ustną.

Dziwna historii o upiorach z latarnią w kształcie piwonii rozgrywa się w Edo [dawna nazwa Tokio] około stu pięćdziesięciu lat temu. Jest to opowieść przygodowo-awanturnicza, ale także opowiadanie o duchach i zjawiskach nadprzyrodzonych [Kaidan, Kwaidan]. Pamiętając, że to pierwotnie był przekaz ustny nietrudno się dopatrzyć legend i podań. Dzięki temu ma się nieodparte wrażenie, że książeczkę tę [202 strony] odbiera się jak najciekawszą baśń, bo prawdę mówiąc Dziwna historia… jest ogromnie zajmująca. Czy jest to powieść grozy? Ja nie odebrałam jej w ten sposób, choć zdecydowanie upiory też w niej występują.

Znalezione obrazy dla zapytania latarnie w ksztalcie piwoniiZnalezione obrazy dla zapytania latarnie w ksztalcie piwonii

Dziwna historia o upiorach z  latarnią w kształcie piwonii przedstawia barwny obraz życia codziennego w osiemnastowiecznej Japonii. Podziały społeczne, prawa i obowiązki ludzi z różnych warstw społecznych, a przede wszystkim samuraje z ich kodeksem honorowym oraz zwyczaje i obyczaje panujące w epoce Edo.

Książka japońskiego gawędziarza [kodanshi] to kilka wątków, ale głównym są dzieje rodziny samuraja Iijima. Inne historie, które z początku wydają się odrębnymi opowieściami, w miarę czytania zaczynają się krzyżować i łączyć. Mnogość występujących postaci na pierwszy rzut oka może powodować zawrót głowy, ale po krótkim czasie czytelnik przyzwyczaja się i przestaje mieć to znaczenie. Autor zastosował taki zapis, że chce się czytać dalej i dalej, opowieść za każdym razem urywa się w najciekawszym momencie, by znów powrócić po kilku stronach.

Dziwna historia o upiorach z latarnią w kształcie piwonii spisana została bardzo interesująco. Jest to opowieść pełna intryg, zwrotów akcji, postaci nikczemnych oraz bardzo szlachetnych. A wszystko przystrojone cudownie szczyptą magii. Aż chce się ja poznać. Książka nie tylko dla tych, którzy pasjonują się krajem kwitnącej wiśni i jego dziejami. Polecam gorąco.

Książka bierze udział w wyzwaniach:

Czytam nie tylko Amerykanów!, Czytelnicze igrzyska 2017, Książkowa podróż 2017, Łów słów, Olimpiada czytelnicza, Pod hasłem, Przeczytam 52 książki w 2017 roku – 130/52, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 1,2 = 9,1 cm, W 200 książek dookoła świata – Japonia, Wielkobukowe wyzwanie – W kraju kwitnącej wiśni, Wyzwanie biblioteczne – wariant 1, Wyzwanie Wiedźmy - kwiat

piątek, 25 sierpnia 2017

Dan-sha-ri. Jak posprzątać by oczyścić swoje serce i umysł - Hideko Yamashita

Autor – Hideko Yamashita
Tytuł – Dan-sha-ri. Jak posprzątać by oczyścić swoje serce i umysł
Przekład – Paweł Łapiński
Wydawnictwo Literackie
ISBN 978-83-08-06383-5

Rewolucja w domu i moje nowe ja.Nie chodzi tu o zwykłe układanie czy sprzątanie. Przenoszenie rzeczy z jednego miejsca w drugie, ustawianie w stosiki, czyszczenie. Chodzi o nasz stosunek do nich. Czy nie jesteśmy aby uzależnieni od przedmiotów, które nas otaczają? Czy nie mamy ich za dużo? Czy naprawdę potrzebujemy tych wszystkich obiektów, które zagracają nasze mieszkania, i których chcemy coraz więcej i więcej?
Ekspertka od nieładu Hideko Yamashita zaprasza do zapoznania się z metodą Dan-sha-ri. Hideko pragnie abyśmy „odgruzowali” nasze domy z wszystkiego, co w nich zalega. Pomaga w rozstaniu się zarówno z widocznym bałaganem w domu, jak i tym niedostrzegalnym, w sercu.

Hideko twierdzi, że uporządkowany świat widzialny wywiera bezpośredni wpływ na świat niewidzialny. Zasada minimalizmu to trzy filary: Dan – czyli odmowa. Musimy nauczyć się mówić stanowcze „nie” kolejnym nowym i często bezużytecznym rzeczom. Sha – czyli wyrzucanie. Jak słusznie się domyślacie, czeka nas pozbycie się wszystkich przedmiotów, które zagracają naszą przestrzeń. Ri – czyli uwolnienie się. Musimy się nauczyć rezygnacji z przywiązywania do zbędnych rzeczy.

Zdaję sobie sprawę jaką ciężką pracę musiałabym wykonać, aby zastosować te filary – zasady w swoim życiu. Jestem kolekcjonerką, zbieraczką i nie znoszę się rozstawać z rzeczami, które posiadam. Oczywiście nie chodzi tu o buty czy o bluzkę, w których już nie chodzę (z tym nie mam problemu). Mam bardzo pokaźną biblioteczkę, czyli jestem kolekcjonerką książek. I niestety, jak to często bywa, zaczyna się to wymykać spod kontroli. Ale jak się pozbyć książek, skoro wiem, że nie poprzestanę na ilości, którą posiadam obecnie. Książki książkami – kolekcjonuję również słonie od wielu lat. Rozpanoszyły się choroby po całym mieszkaniu i również nie potrafiłabym zrezygnować choćby z kilku sztuk. Jak widzicie minimalizm, a co za tym idzie metoda Hideko Yamashita, nie jest stworzona dla mnie. Ale może dla Was tak.

Nie przepadam za poradnikami, ale zapewne jak każdemu molowi książkowemu zdarza się zgrzeszyć i zapoznać się z tym, co radzą inni. Sztuka porządkowania według Yamashita nie jest rewolucyjna, bo powstało już kilka innych poradników na ten temat [Magia sprzątania – Marie Kondo; Chcieć mniej. Minimalizm w praktyce – Katarzyna Kędzierska; Książeczka minimalisty – Leo Babauta], a minimalizm zaczyna się wkradać również do literatury popularnej [Lokatorka].

Uważam jednak, że jeżeli ktoś poszukuje rozwiązań dotyczących przestrzeni w której żyje i nie jest mu z tym dobrze, to książka Dan-sha-ri nada się na zrobienie pierwszych kroków w tej dziedzinie. Piszę „na początek”, gdyż mniej tutaj przykładów, jak sobie radzić z realizacją tej metody, a więcej przytoczeń historii osób, którym podobno pomogła.

Jeżeli jesteście przytłoczeni zalegającymi po kątach różnymi niepotrzebnymi przedmiotami, to możecie zapoznać się z metodą Dan-sha-ri. Być może to właśnie ona okaże się dla was na tyle rewolucyjna i pomoże w rozstaniu [na początek] z kilkoma zbędnymi rzeczami. Jeśli chcecie, aby wasze mieszkanie wyglądało jak z reklamy lub folderu, to śmiało – książka w ręce. Ja jednak lubię to swoje nieuporządkowane lokum, uwielbiam jak wszędzie coś gdzieś leży. Wtedy mieszkanie żyje. Ale to tylko moje skromne zdanie.

Dan-sha-ri okazało się dla mnie ciekawostką, którą warto było poznać. Mimo, że jest to poradnik, nie uważam, że straciłam przy nim czas. Zawsze interesujące jest zapoznanie się ze zdaniem innych, którzy mają coś do powiedzenia. Twórczy nieład czy minimalizm? Wybierajcie sami.

Dziękuję


Książka bierze udział w wyzwaniach:

Czytelnicze igrzyska 2017, Olimpiada czytelnicza, Pod hasłem, Przeczytam 52 książki w 2017 roku – 124/52, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 2 = 33,1 cm, W 200 książek dookoła świata – Japonia, Wyzwanie Czytamy nowości