poniedziałek, 11 grudnia 2017

Gorące lato i inne ciepłe opowieści - Dariusz S. Jasiński

Autor – Dariusz S. Jasiński
Tytuł – Gorące lato i inne ciepłe opowieści
Wydawnictwo DJ Studio
ISBN 978-83-949036-0-2


Dariusz S. Jasiński, autor kilkudziesięciu opowiadań, głównie z gatunku szeroko rozumianej fantastyki. Publikował w miesięczniku Science Fiction oraz czasopiśmie internetowym Creatio Fanstastica. Gorące lato i inne ciepłe opowieści są małym zbiorem – singlem literackim – prezentującym cztery historie: Kontrakt, Jeszcze tylko raz, Gorące lato, Cukierek. Autor w tych krótkich formach prowadzi nas… do samego piekła.

W literaturze i filmie, na przestrzeni lat, temat piekła przewija się dosyć często. Wymienić tu wypada takie dzieła literackie, jak: Mitologia, Eneida, Boska komedia, Raj utracony. Ale w literaturze współczesnej autorzy także czerpią z tej materii. Twórcy filmowi również lubią sięgać po tego typu tematykę, że wspomnę o takich filmach, jak: Constantine, Między piekłem a niebem, Piekło Dantego: Epicka animacja, Boskie jak diabli. Patrząc na tak bogaty dorobek można zacząć się zastanawiać czy można jeszcze coś napisać o piekle, czego nie napisał wcześniej ktoś inny. Powiem wam jedno, można. I to w dodatku tylko na czterdziestu stronach.

Zbiór, a właściwie zbiorek Jasińskiego traktuje nie mniej, nie więcej, jak o piekle i diabłach. Nie znajdziecie tutaj jednak kotłów z gotującą się smołą; piekielnego ognia, istot z kopytami zamiast nóg i ogonami. Diabeł u Jasińskiego wygląda niczym biznesmen, do tego elegancki i elokwentny. Jedno co ma wspólnego z innymi podobnymi pozycjami, to cyrograf do podpisania własną krwią.

Nie ma mowy o tym żeby tę krótką książeczkę czytało się długo. Prawdę mówiąc te czterdzieści stron mignęło mi zbyt szybko i wiecie co zrobiłam – zaczęłam czytać jeszcze raz. Przyznaję, że podobały mi się te opowiadania i były w danym momencie tym, czego naprawdę potrzebowałam. A chciałam odrobiny wytchnienia od powieści i ten odpoczynek, choć krótki, dostałam. Czy to talent Jasińskiego, czy pragnienie akurat takich utworów sprawiły, że opowiadania wpisały się akurat w mój gust? Tego nie wiem, ale jestem pewna, że całkiem nieźle się "bawiłam" podczas lektury.

Tytułowe opowiadanie Gorące lato w finale przypomina odrobinę filmy Oszukać przeznaczenie. W tekście również od przeznaczenia nie da się uciec. A najgorsze jest to, że trzeba obserwować jak giną inni i czekać na nieuniknione. Jeżeli można mówić o ulubionym opowiadaniu, to będzie to Kontrakt. I jak nietrudno się domyślić rzecz idzie o polepszenie swojego życia (?) i o podpisaniu cyrografu. Ciekawa jestem ilu z was zawarłoby taki pakt z diabłem. Jak człowiek musi być zdesperowany żeby zdecydować się na taki krok?

Autor na stronie serwisu dla miłośników książek Lubimy Czytać napisał, że trzy z czterech opowiadań w zbiorze, to jego najnowsze teksty, które powstały w 2016 i 2017 roku. Czwartym jest historia sprzed piętnastu lat. Jasiński ma nadzieję, że ten zbiorek sprawi nam czytelnikom radość. Nie wiem czy akurat ten stan emocjonalny odczuwałam podczas czytania, choć przyznaję, że na ustach błąkał mi się uśmieszek.

Jeżeli lubicie krótkie formy, do których Gorące lato i inne ciepłe opowieści należą, to śmiało możecie poświęcić chwilkę lub dwie na cztery niedługie historyjki polskiego pisarza. Przyznam się wam, że żałowałam iż są tylko cztery. Z chęcią przeczytałabym kolejne.

Dziękuję


Książka bierze udział w wyzwaniach:

Czytam, bo polskie, Czytam fantastykę, Czytelnicze igrzyska 2017, Grunt to okładka, Olimpiada czytelnicza, Przeczytam 52 książki w 2017 roku – 156/52, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 0,3 = 13,7 cm, W 200 książek dookoła świata – Polska, Wyzwanie Czytamy nowości, Wyzwanie Wiedźmy – pora roku

sobota, 9 grudnia 2017

Na krawędzi wszystkiego - Jeff Giles

Autor – Jeff Giles
Tytuł – Na krawędzi wszystkiego
Tytuł oryginału – The Edge of Everything
Przekład – Marta Duda-Gryc
Wydawnictwo IUVI
ISBN 978-83-7966-038-4

Przygotuj się! Świat Niziny jest zdradziecki…
Rekomendacja na okładce zachęca do przeczytania tej książki: Świetnie napisana, mocna opowieść – będziesz jej więźniem do ostatniej strony. Autorem tych słów jest Peter Jackson, reżyser Władcy Pierścieni i Hobbita. Po takim poleceniu nie mogło być inaczej, musiałam zagłębić się w lekturze. Czy było warto? 
Szczęście i cierpienie, światło i ciemność – dwa światy i ludzie na krawędzi. Zoe i Iks żyli w dwóch światach i nigdy nie mieli się spotkać. Ale się spotkali. Tylko jak mają być razem, gdy oba światy sprzysięgły się przeciwko nim?
Zapewne w tej chwili odniesiecie całkowicie mylne wrażenie, że jest to romans. Nic z tych rzeczy, choć relacje damsko-męskie występują w książce. Sprawa jest bardziej złożona. Jeżeli przeczytaliście wcześniejszy akapit, to już wiecie, że chodzi o dwa światy. Ten nasz, który znacie i ten drugi zwany Niziną, którego za żadne skarby świata nie chcielibyście poznawać.

Główną (ludzką) bohaterką jest siedemnastoletnia Zoe. Dziewczyna ma trochę zwariowaną matkę i młodszego brata z ADHD, Jonaha. Niedawno musiała się pogodzić z wielką stratą. W tragicznych okolicznościach zginął jej ojciec, a dwójka staruszków, którzy byli dla niej jak przyszywani dziadkowie zaginęła bez wieści. Tak więc ostatni rok nie był dla Zoe najlepszy. A teraz zaczęła się burza śnieżna, a na zewnątrz znajduje się… Jonah. Gdyby nie to, że nastolatka musiała wyjść z domu możliwe, że nigdy nie spotkała by Iksa. Życie jednak bywa przewrotne.

Drugim bohaterem jest Iks. Nazwany tak przez Zoe z braku lepszego pomysłu. Iks pochodzi z Niziny i „pracuje” jako łowca głów dla lordów krainy – brutalnego i bardzo mrocznego miejsca, gdzie trafiają najgorsi przestępcy. Iks przybył do naszego świata ponieważ otrzymał zlecenie na sprowadzenie kolejnej duszy. Jednak wedle praw obowiązujących na Nizinie, nie powinien doprowadzić do tego by zobaczył go inny śmiertelnik. W ten prosty sposób Iks łamie wszystkie zasady. Co go w związku z tym czeka? Lordowie wszak nie słyną z tolerancji i łagodności.
Dusze, które zabieramy, straciły prawo do zwania się ludźmi. Są śmieciami, my zaś jesteśmy śmieciarzami.
Ona – Zoe i on – Iks. Dwoje młodych ludzi. Dwa bardzo różniące się od siebie światy. Dwa światopoglądy. Trudno chyba o tak niepasującą parę (na pierwszy rzut oka oczywiście). On doświadczył do tej pory tylko samotności, bólu i beznadziei. Nie zna innego życia. To ona pokazuje mu, że można żyć inaczej, lepiej, a przede wszystkim nie w izolacji. Mimo różnic Zoe i Iks zbliżają się do siebie. Młodość ma swoje prawa, ale czy to wystarczy żeby być razem? Nie mogę wam tego zdradzić. Sami będziecie musieli się przekonać, a przy okazji odbyć podróż na Nizinę – do tego okropnego, przerażającego miejsca.

Na krawędzi wszystkiego to powieść dla młodzieży. Zdecydowanie jest to fantastyka (nie taka z najwyższej półki, ale chyba warta poznania) z elementami thrillera – przyznaję, że chwilami cierpła mi skóra. Mimo, że to młodzieżówka to sądzę, że po tę książkę mogą z powodzeniem sięgnąć starsi czytelnicy, jednak chyba nie osoby, które na fantastyce „zęby zjadły”.  Ja „bawiłam” się przednio, kibicowałam dwójce bohaterów i nawet nie wiem kiedy dotarłam do ostatniej strony. Zakończenie jest otwarte, co daje nadzieję na ciąg dalszy. I powiem wam szczerze, że z chęcią dowiem się co dalej. Bo coś być musi…

Wzięłam tę książkę do ręki z dwóch powodów, z których prawie nigdy nie korzystam. Pierwszy to rekomendacja, drugi okładka (a znacie mnie i wiecie, że nie sugeruję się okładkami). Ale ta jest taka magiczna.

Za oknami paskudnie, deszczowo i ciemno. Wieczór przez cały dzień. Tylko zawinąć się w koc i mając na podorędziu kubek z parującym ulubionym napojem oddać się lekturze. Na krawędzi wszystkiego swoim klimatem dobrze wpisuje się w obecną aurę, ale też na śnieg za oknem.

Jeśli jesteście ciekawi co też znajduje się na krawędzi wszystkiego i chcecie bliżej poznać Nizinę, to ja tę historię wam polecam.

Dziękuję

Książka bierze udział w wyzwaniach:

Cztery pory roku, Czytam fantastykę, Czytelnicze igrzyska 2017, Dziecięce poczytania, Grunt to okładka, Olimpiada czytelnicza, Pod hasłem, Przeczytam 52 książki w 2017 roku – 155/52, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 2,4 = 13,4 cm, W 200 książek dookoła świata – Stany Zjednoczone, Wyzwanie Czytamy nowości

czwartek, 7 grudnia 2017

CzaroMarownik 2018. Magiczny kalendarz

CzaroMarownik 2018. Magiczny kalendarz
Praca zbiorowa
Wydawnictwo Kobiece
ISBN 978-83-6560-176-6


Najbardziej stylowy kalendarz dla kobiet.
Już najwyższy czas, aby zaprezentować wam kalendarz na 2018 rok. Wszak wielkimi krokami zbliża się Nowy Rok, a co za tym idzie pora na zmianę kalendarza.

Niektórzy z was zapewne kojarzą wcześniejsze odsłony CzaroMarowników. Były piękne, ale teraz wraz ze zmianą wydawnictwa ten wyjątkowy kalendarz otrzymał nowe życie. Szata graficzna powala – dosłownie. Jak go zobaczyłam to od razu wiedziałam, że musi być mój.
Jeśli szukasz niepowtarzalnego kalendarza, który każdego dnia doda odrobinę magii do twojego życia, to najlepszym wyborem będzie CzaroMarownik. Ten wyjątkowy kalendarz stworzono dla kobiet takich jak Ty, które chcą czegoś więcej niż zwykłego kalendarium.
W ciągu kilku lat, od kiedy to używam CzaroMarowników, przyzwyczaiłam się do nich. A jako książkoholik lubię też poczytać, więc tego typu publikacja została „uszyta na moją miarę”.

A co jest w środku? Mnóstwo wszystkiego. Rozpoczyna się skróconym, bardzo przydatnym kalendarzem na rok 2018 i 2019. Teraz ruszamy z kopyta, bo oto przed nami otwiera się Magiczny Horoskop, a w nim same dobre rady. Następnie wspaniały, bardzo czytelny kalendarz. Każdy dzień otrzymał swoją własną stronę, z której dowiadujemy się oczywiście kto obchodzi imieniny czy jakie święto przypada, ale również otrzymujemy coś więcej – pozytywną myśl, która może stanowić bodziec na nadchodzący dzień, np.: Możliwości zmian w twoim życiu są nieograniczone; Pierwsza droga jest stroma; Najwyższa zbrodnia to spalić marzenie i spuścić głowę… Takich zdań jest 365, codziennie inne, motywujące.

Dla tych, którzy czekają na tę szczyptę magii – oto ona. Każdy upływający tydzień został zwieńczony bardzo przydatnymi magicznymi (i nie tylko) poradami, z których naprawdę warto skorzystać. Muszę się posiłkować przykładami, żebyście wiedzieli w czym rzecz. Magicznie: Kamienie szlachetne dla znaków zodiaku; Kolory w magii świec; Co mówi o tobie dzień urodzenia… Dla ciała: 10 rzeczy, które musisz mieć w szafie; Naturalne sposoby na białe zęby; Detoks jaglany… Mieszkanie: Jakie rośliny postawić w domu?; Lustra według feng shui; Magia sprzątania… Jest też wiele innych przydatnych porad, zaleceń czy informacji, ale to już musicie odkryć sami. Gdy przeglądałam kalendarz pierwszy raz, zachłannie czytałam każdy tekst.

Redakcja w słowie wstępu tak pisze do swoich czytelniczek: W 2018 roku pragniemy przedstawić Wam przesłanie, aby skupić się na sobie i wyeksponować to, co w nas, kobietach, najcenniejsze. (…) W tegorocznym CzaroMarowniku znajdziecie mnóstwo wskazówek, rad i ciekawostek z zakresy urody, zdrowia oraz stylu życia (…) otrzymacie masę podpowiedzi, jak wprowadzić odrobinę magii do swojego życia.

Przepięknie wydany kalendarz, oczywiście w twardej oprawie, rozciąga się na 448 stronach. Gruby, pomyślicie… Ale mnie to nie przeszkadza. Ja noszę wielkie torby, więc obfitszy format mi nie straszny. O okładce napisałam już jedno zdanie – że powala. Ale sami musicie potwierdzić, że jest śliczna, gustowna i elegancka (ciemna okładka ze srebrnymi tłoczeniami). Cudo... 

Zachęcam was do zaopatrzenia się w ten wyjątkowy terminarz. Sądzę, że będziecie tak samo zadowolone z niego jak ja. Jestem pewna, że nie trzeba być czarownicą, aby zastosować trochę magii dla urody, w domu, we własnym życiu. Gorąco polecam.

Dziękuję



środa, 6 grudnia 2017

Podtrzymując wszechświat - Jennifer Niven

Autor – Jennifer Niven
Tytuł – Podtrzymując wszechświat
Tytuł oryginału – Holding Up the Universe
Przekład – Donata Olejnik
Wydawnictwo Bukowy Las
ISBN 978-83-8074-071-6

Podtrzymując wszechświat

Przejmująca historia o znajdowaniu osoby, która widzi cię takim, jakim jesteś naprawdę.
Podtrzymując wszechświat to najnowsza powieść Jennifer Niven amerykańskiej pisarki, a moje pierwsze spotkanie z jej twórczością. I powiem wam szczerze, że mam ochotę na jeszcze.
Wszystkim się wydaje, że dobrze znają Libby (…). Nikt jednak nie zadaje sobie trudu, żeby dojrzeć cokolwiek poza jej wagą, poznać ją tak naprawdę. Po śmierci mamy Libby zajadała się w czterech ścianach swojego domu w towarzystwie załamanego ojca i własnego smutku. Teraz dziewczyna wraca do szkoły, jest gotowa na nowych przyjaciół, miłość, na wszystko, co życie ma jej do zaoferowania.
Ona – Libby Strout, kiedyś najgrubsza nastolatka Ameryki. On – Jack Masselin, chłopak cierpiący na rzadką przypadłość, prozopagnozję. Krótko mówiąc Jack nie rozpoznaje twarzy, nawet jeśli zna kogoś od bardzo dawna. To oni są głównymi bohaterami opowieści Jennifer Niven oraz naprzemiennie jej narratorami.
Wszystkim się wydaje, że dobrze znają Jacka. Owszem, to popularny i lubiany uczeń, ale i osoba, która nauczyła się nie rzucać w oczy. Nikt nie zna wielkiego sekretu Jacka (…). Jack potrafi zaprojektować i zbudować niemal wszystko, ale nie jest w stanie zrozumieć, jak działają trybiki jego własnego mózgu.
Trudno o tak bardzo niedopasowaną parę jak Libby i Jack (na pierwszy rzut oka, oczywiście). Ona zmagająca się z nadwagą, w pewien sposób napiętnowana, wywołująca ogólne zaciekawienie, ale nie w dobrym tego słowa znaczeniu. On jest popularnym chłopakiem, mającym przyjaciół, ale tak naprawdę nikt go nie zna. Na skutek głupiego żartu Libby i Jack zwracają na siebie uwagę i nie będzie nadużyciem jeśli napiszę, że zaczyna łączyć ich przyjaźń… a może coś więcej (?)

Wszelkie odmienności są postrzegane przez społeczeństwo w sposób nieprzychylny, a zbyt często opresyjny. I obojętnie gdzie rzecz się dzieje, tak po prostu jest na całym świecie. Libby musi żyć z łatką, która przylgnęła do niej kilka lat temu. Owszem schudła, ale nadal jest duża i zdaje sobie z tego sprawę. Bardzo chciałaby być postrzegana w inny sposób, ale pewnych spraw nie da się przeskoczyć. Jack natomiast z powodzeniem ukrywa swoją ułomność i chyba nie ma się co dziwić. Bardzo możliwe, że byłby traktowany jak dziwadło, a na pewno ciekawostkę.

Podtrzymując wszechświat to bardzo zajmująca lektura. Ciekawa przez tematykę, ale też przez przyjemny w odbiorze styl autorki. Powieść dotyka ważnych, nie tylko dzisiaj, problemów. Problemów, z którymi radzą sobie tak nastolatki, jak i osoby dorosłe: akceptacja otoczenia,  brak tolerancji, spełnianie marzeń.

Bohaterowie powieści Niven są dobrze wykreowani i trudno nie polubić tej dwójki nastolatków. Jack jest, mimo popularności, pogubiony. Libby natomiast przebojowa, odważna, choć czasami pocą jej się z nerwów ręce. Libby można pokochać, bez względu na wiek. To taki typ bohaterki, za którą trzyma się kciuki.

Podtrzymując wszechświat jest książką dla młodzieży, ale uważam, że nie tylko. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie, bo podobne problemy zdarzają się cały czas w normalnym życiu i nie każdy potrafi sobie z nimi radzić jak ta wyjątkowa para nastolatków. Opowieść Jennifer Niven jest wartościowa, nietuzinkowa, oryginalna i szczerze polecam ją innym czytelnikom.

Dziękuję



Książka bierze udział w wyzwaniach:

Czytamy powieści obyczajowe, Czytelnicze igrzyska 2017, Dziecięce poczytania, Olimpiada czytelnicza, Pod hasłem, Przeczytam 52 książki w 2017 roku – 154/52, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 3 = 11 cm, W 200 książek dookoła świata – Stany Zjednoczone, Wyzwanie Czytamy nowości

niedziela, 3 grudnia 2017

Ogród ciemności i inne opowiadania - Stanisław Lem

Autor – Stanisław Lem
Tytuł – Ogród ciemności i inne opowiadania
Wydawnictwo Literackie
ISBN 978-83-08-06432-0


Stanisław Lem w polskiej literaturze zajmuje szczególne miejsce. Prawdopodobnie jest to najbardziej znany obecnie polski pisarz, a na pewno najczęściej tłumaczony, którego cenią zwłaszcza fani science fiction. Jego książki przełożono na ponad czterdzieści języków, a ich łączny nakład wyniósł ponad trzydzieści milionów egzemplarzy. Mimo wielu trudności, filmowcy starają się przenosić dzieła Lema na srebrny ekran, a zabierają się za to naprawdę cenieni twórcy. Wystarczy spojrzeć na przypadek Solaris, dwukrotnie sfilmowanej powieści, gdzie za kamerą stanęli Andriej Tarkowski i Steven Soderbergha – ani jeden, ani drugi film samego Lema nie zachwyciły.

Dorobek Lema należy liczyć w dziesiątkach publikacji, powieści, zbiorów opowiadań, esejów, tekstów futurologicznych oraz recenzenckich (w tym książek, które nigdy nie powstały). Jako jeden z nielicznych autorów z Europy – a zwłaszcza Europy Wschodniej – należał do Stowarzyszenia Amerykańskich Pisarzy Science Fiction, mimo że w większości nie cenił amerykańskiego SF, które uważał za słabe pod względem merytorycznym. Philip K. Dick stwierdził w pewnym czasie, że Lem nie istnieje jako osoba, tylko grupa pisarzy złożona z agentów radzieckich, gdyż różnorodność tematyczna i stylistyczna w jego oczach była nieprawdopodobna do osiągnięcia przez jedną osobę. Do ciekawostek o autorze mogę dodać, że wszystkie książki Lema powstawały na maszynie do pisania, a zmarły w 2006 roku autor Bajek robotów nigdy nie nauczył się obsługi komputera. Wszystkich zainteresowanych biografią najwybitniejszego twórcy SF w Polsce odsyłam do wydanej w tym roku książki Wojciecha Orlińskiego Lem. Życie nie z tej ziemi. Przejdźmy do ogromnego zbioru opowiadań, na który składają się teksty wybrane przez Tomasza Lema, syna pisarza, czyli Ogrodu ciemności i innych opowiadań.

W zbiorze odnajdziemy zarówno bardzo wczesne utwory Lema, choćby tytułowe opowiadanie, jak i te z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Układ tematyczny tekstów charakteryzuje się także sporym rozrzutem. Musimy jednak odrzucić naszą nieufność wobec doboru i spróbować spojrzeć szerzej, na wszystkie opowiadania jako całość. Nie powinniśmy zapominać, że autorem tego wyboru jest syn wielkiego pisarza, najbliższa mu osoba, który dostrzega w tekstach coś więcej niż fantastyczne historie. Jak zauważył w posłowiu Jerzy Jarzębski: „Mamy […] prawo oczekiwać, że myśl, której autor wyboru nadaje taki a nie inny porządek, nosi na sobie, oprócz autorskiej, także osobistą sygnaturę tego, kto tom układał, że jest uwikłana w osobistą jego historię dojrzewania”. W taki sposób pojawia się w zbiorze opowiadanie Ogród ciemności – bardzo wczesny i mało znany tekst Lema. Dowiadujemy się, że gdyby nie to właśnie opowiadanie, matka Tomasza Lema, a żona Stanisława w ogóle by się przyszłym wybitnym futurologiem nie zainteresowała.

Przechodząc od tekstu do tekstu, przekonamy się, że Lem potrafił tworzyć nie tylko fantastyczne baśniowe krainy, nie tylko dotykał tematyki związanej z kosmosem i przyszłością. Lem przede wszystkim okazuje się niezwykle wnikliwym obserwatorem człowieka i jego motywacji. Na co trzeba zwrócić uwagę, wynik tej obserwacji nie należy do optymistycznych. Światy Lema są ponure i, jak zauważa Jarzębski, pełne demaskowanej nieprawości, a próby naprawy świata okazują się bezskuteczne.  Polecam wam wszystkim uważną lekturę tego zbioru; jestem przekonana, że każdy odnajdzie w nim to, czego szuka w literaturze. Mnie oprócz tytułowego opowiadania, szczególnie do gustu trafiły Sto trzydzieści siedem sekund, Altruizyna…, a także Bajka o trzech maszynach opowiadających króla Genialona. Kto jeszcze nie poznał twórczości Stanisława Lema, będzie to dla niego dobry początek znajomości, a dla wielbicieli nie lada gratka, by spojrzeć trochę inaczej na dzieła największego polskiego fantasty.

Dziękuję


Książka bierze udział w wyzwaniach:

Czytam, bo polskie, Czytam fantastykę, Czytelnicze igrzyska 2017, Grunt to okładka, Olimpiada czytelnicza, Pod hasłem, Przeczytam 52 książki w 2017 roku – 153/52, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 5 = 8 cm, W 200 książek dookoła świata – Polska, Wyzwanie Czytamy nowości, Zatytułuj się - O