Daisy Dunn
Zagubiony wątek
Historia starożytności oraz kobiet, które ją tworzyły
The Missing Thread.
A New History of the Ancient WorldThrough the Women Who Shaped It
przekład: Joanna Sugiero
Wydawnictwo Literackie
ISBN 978-83-08-08852-4
Historia jest tkaniną, którą przez wieki oglądaliśmy tylko z jednej strony. Gładka, reprezentacyjna, wystawiona na pokaz. Zagubiony wątek odwraca ją powoli, z czułością, pokazując supełki, zerwane nici i miejsca, gdzie czyjaś obecność została celowo wycięta. To książka o tym, że milczenie też jest formą przemocy - i że odzyskanie głosu bywa aktem odwagi, nawet po tysiącach lat.
Czytając Zagubiony wątek Daisy Dunn miałam nieodparte wrażenie, że nie uczestniczę w lekcji historii, lecz w akcie naprawy. Jakby ktoś wreszcie pochylił się nad gobelinem dziejów i powiedział: “tu czegoś brakuje” - i to “czegoś” zmienia całość obrazu.
Autorka, klasyczka o erudycji i lekkim piórze, prowadzi nas przez trzy tysiące lat historii od Minojskiej Krety po schyłek Republiki Rzymskiej, osadzając w centrum narracji kobiety - poetki, kapłanki, dowódczynie, polityczki i mistrzynie sztuki przetrwania. To, co wyróżnia Zagubiony wątek, to narracyjna równowaga między wiedzą a pasją. Dunn nie ogranicza się do suchego wykładu faktów - w jej opowieści historia ożywa polityczne manewry, codzienne wyzwania, dramaty rodzinne i społeczne realia starożytnych cywilizacji stają się tłem dla życia kobiet, które nie tylko reagowały na wydarzenia, ale często je kształtowały. Narracja prowadzona jest z lekkością, która sprawia, że tekst jest przystępny także dla czytelników nie pasjonujących się historią.
Dunn nie pisze o kobietach starożytności, jak o ciekawostce czy dodatku do prawdziwej historii. Ona pisze tak, jakby ich obecność była oczywista - i właśnie ta oczywistość okazuje się najbardziej wywrotowa. Bo nagle zaczynamy widzieć, jak bardzo nienaturalny był dotychczasowy obraz przeszłości. Jak bardzo nauczyliśmy się akceptować świat, w którym połowa ludzkości istnieje w przypisach, aluzjach i domysłach.
To, co porusza najmocniej, to kruchość źródeł. Historie kobiet są fragmentaryczne, poszarpane, zapisane cudzym językiem. Dunn nie ukrywa tej niepewności - przeciwnie, czyni ją częścią narracji. Dzięki temu Zagubiony wątek staje się nie tylko opowieścią o starożytności, lecz także o samym procesie poznawania: o tym, jak bardzo historia jest konstruktem, jak wiele zależy od tego, kto mówi i kogo uznaje się za godnego zapisu.
Jest w tej książce coś głęboko współczesnego. Czytając o Enheduannie, Artemizji czy Fulwii, trudno nie myśleć o dzisiejszych kobietach, których głos nadal bywa kwestionowany, umniejszany, tłumaczony przez innych. Dunn nie potrzebuje tanich analogii - one rodzą się same, w ciszy między zdaniami. To tam pojawia się pytanie: ile jeszcze historii pozostaje nieopowiedzianych tylko dlatego, że ktoś uzna je za mniej ważne?
Jednocześnie Zagubiony wątek nie jest książka gniewną. Jej ton jest raczej stanowczy, uważny, pełen intelektualnej pokory. Dunn wie, że nie da się w pełni odzyskać tego, co zostało utracone - ale pokazuje, że sama próba ma znaczenie, że pamięć, nawet niepełna, jest formą sprawiedliwości.
Po zamknięciu książki zostaje konkretna wiedza, ale coś jeszcze - zmiana perspektywy. Od tej pory trudniej patrzeć na historię bez pytania: kogo tu nie ma? I to chyba największa wartość Zagubionego wątku - nie tylko dopowiada brakujące historie, ale uczy wrażliwości na puste miejsca, a one, jak się okazuje, mówią czasem najwięcej
monweg
Dziękuję
W ramach wyzwań: Przeczytam 120 książek w 2026 roku – 21/120; Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 4,1 cm; 510 stron; Wielkobukowe albo-albo – pozłacana okładka; Wielkobukowe alfabetyczne bingo – Z; Wielkobukowe okładkowe bingo – złocone elementy
Zagubiony wątek. Historia starożytności oraz kobiet, które ją tworzyły do kupienia na Bonito






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz