Robert McCammon
Zew nocnego ptaka
Speaks the Nightbird
przekład: Maciej Machała
Cykl: Matthew Corbett (tom 1)
Wydawnictwo Vesper
ISBN 978-83-7731-387-9
Nie potrzeba diabła, żeby spalić czarownicę. Wystarczy strach, kilka nieszczęść i społeczność, która bardziej boi się chaosu niż niesprawiedliwości. Zew nocnego ptaka zaczyna się jak kryminał historyczny, ale bardzo szybko odsłania swoją prawdziwą twarz - to opowieść o ludziach, którzy wolą wskazać winnego, niż znieść niepewność.
Akcja toczy się w 1699 roku w niewielkiej osadzie Point Royal, na skraju brytyjskich kolonii Ameryki Północnej, miejsca, gdzie natura i ludzie żyją na granicy cywilizacji i pierwotnego lęku.
Fabuła rozpoczyna się od serii niepokojących wydarzeń: makabrycznego zabójstwa miejscowego pastora, a później kolejnej ofiary, które wstrząsają społecznością. W obliczu klęsk - deszczów niszczących plony, chorób i pożarów, mieszkańcy zaczynają szukać winnego. Celem staje się piękna wdowa Rachel Howarth, oskarżona o czary, spółkowanie z diabłem i wiele tajemniczych rytuałów.
Do Pount Royal przybywają sędzia Isaac Woodward oraz jego sekretarz Matthew Corbett, którego świeży i przenikliwy umysł szybko zaczyna kwestionować oskarżenia. Choć dowody wydają się bezdyskusyjne, Matthew dostrzega, że strach i przesądy łatwo zastępują racjonalną ocenę faktów.
Czytając Zew nocnego ptaka miałam poczucie obcowania z historią, która nie tyle opowiada o zbrodni, ile rozbiera na czynniki pierwsze mechanizm strachu. To powieść gęsta, ciężka od emocji i moralnych napięć, w której groza nie wynika z obecności diabla, lecz z tego, jak bardzo ludzie chcą w niego wierzyć, gdy świat zaczyna się chwiać.
Pount Royal to miejsce odcięte geograficznie i mentalnie. Osada na skraju cywilizacji, otoczona dziką naturą, żyje według prostych zasad, w których wiara miesza się z lękiem, a religia staje się narzędziem porządkowania chaosu. Gdy dochodzi do zbrodni, społeczność reaguje w sposób niemal instynktowny.
W tym świecie pojawia się Matthew Corbett - młody, bystry, jeszcze nie do końca ukształtowany, ale już wyraźnie myślący inaczej. To bohater, który szczególnie mnie poruszył, bo nie jest od razu pewny siebie ani wszechwiedzący. Jego siła polega na czymś innym: na uporze w zadawaniu pytań. Matthew nie walczy z tłumem otwarcie, nie prowokuje - on po prostu nie zgadza się myśleć tak, jak wszyscy, nawet gdy się okazuje, że to może go kosztować bardzo wiele. McCammon pokazuje, że największą próbą dla bohatera nie jest rozwiązanie zagadki kryminalnej, lecz zachowanie moralnego kręgosłupa w świecie, który nagradza ślepe posłuszeństwo. Matthew znajduje się pomiędzy autorytetem sędziego Woodwarda a brutalną logiką tłumu. Każdy krok w stronę prawdy oddala go od bezpieczeństwa. I właśnie w tym widzę najgłębszy wymiar tej powieści - prawda nie jest nagrodą, lecz ciężarem.
Groza w powieści ma charakter psychologiczny i społeczny. Nie boimy się tego, co czai się w lesie, lecz tego, co dzieje się w umysłach mieszkańców. Plotka, strach przed karą boską, potrzeba szybkiego wyjaśnienia tragedii - to wszystko składa się na mechanizm, który prowadzi do przemocy. McCammon bezlitośnie pokazuje, jak łatwo religia i prawo mogą stać się narzędziami opresji, jeśli zabraknie w nich empatii i rozsądku.
Dla mnie ta powieść była także opowieścią o dorastaniu do odpowiedzialności. Matthew nie tylko uczy się świata, ale uczy się, że myślenie samodzielne ma swoją cenę. Im dalej posuwa się śledztwo, tym bardziej staje się jasne, że nie chodzi już o winę czy niewinność jednej kobiety, lecz o to, czy społeczność jest w stanie spojrzeć na siebie bez zasłony przesądów.
Po zamknięciu książki zostało we mnie uczucie niepokoju, bo ta historia była niepokojąco aktualna. McCammon pokazał, że polowania na czarownice nie należą wyłącznie do przeszłości - zmieniają się tylko kostiumy. A Matthew przypomina, jak bardzo potrzebni są ludzie, którzy potrafią powiedzieć “sprawdźmy jeszcze raz”, nawet, gdy cały świat krzyczy “wystarczy”.
monweg
W ramach wyzwań: Przeczytam 120 książek w 2026 roku – 16/120; Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 6,5 cm; 916 stron; Abecadło z pieca spadło… - R; Wielkobukowe albo-albo – książka powyżej 500 stron; Wielkobukowe alfabetyczne bingo – Z; Wielkobukowe bingo dla wyjadaczy – książka powyżej 600 stron
Zew nocnego ptaka - Robert McCammon do kupienia na Bonito




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz