niedziela, 27 listopada 2016

DIMILY 3. Czy wspomniałam, że za Tobą tęsknię - Estelle Mascame

Autor – Estelle Mascame
Tytuł – Czy wspomniałam, że za Tobą tęsknię?
Tytuł oryginału – Did I Mention I Miss You
Seria – DIMILY, część 3
Przekład – Anna Dobrzańska, Joanna Wasilewska
 Wydawnictwo Feeria Young
ISBN 978-83-7229-609-2


Czy wspomniałam, że za Tobą tęsknię? stanowi trzecią i ostatnią część serii dla młodzieży DIMILY brytyjskiej, młodziutkiej pisarki debiutującej na Wattpadzie, Estelle Mascame. DIMILY ogłoszona fenomenalną serią, wcale taka nie jest. Owszem jest dość interesująca, ale mocno nierówna. Nie da się wystawić zadowalającej oceny każdej z części. Najlepiej w takim razie ocenić całość bez większej szkody dla trylogii.

Akcja książki zaczyna się rok po zakończeniu wcześniejszej części Czy wspomniałem, że Cię potrzebuję? Eden nie promienieje z radości. Tyler po ogłoszeniu, że się kochają i chcą być razem, zostawił ją samą. Dziewczyna musiała stawić czoła wściekłej rodzinie, która nie chce słyszeć o takim związku, który ma narazić ich na śmieszność. Eden jest zła, rozgoryczona i zdradzona. Nie dziwi więc fakt, że próbuje z całych sił wyrzucić ze swej pamięci wspomnienia o Tylerze i o uczuciu, które się między nimi zrodziło.

Ale kiedy wydaje się, że jest już „wyleczona”, że zapomniała, znów pojawia się Tyler i uczucia powracają do Eden ze zdwojoną siłą. Tylko czy dla nich, jako pary, istnieje jeszcze jakaś szansa?
Przez cały czas milczymy i zaczynam się obawiać, że ta cisza pochłonie nas na dobre. Gdzieś między lipcem ubiegłego roku i chwilą obecną utraciliśmy wszystko. Żarty, które tylko my rozumieliśmy, znaczące spojrzenia, wyjątkowe chwile, obietnice, odwagę i nasz wspólny sekret. Straciliśmy miłość i namiętność, które nas łączyły.
Została nam tylko cisza.
Przykro mi o tym pisać, ale nie przekonała mnie ostatnia odsłona DIMILY. Uważam, że książka jest najsłabszym ogniwem trylogii. Niby wszystko pięknie się ułożyło, a autorka wyszła obronną ręką i udało jej się rozpoczęte wątki doprowadzić do końca, jednak szczerze mówiąc totalnie wieje nudą. Oj, nie postarała się Estelle Mascame tym razem. Bardzo jestem rozczarowana.

Bohaterowie, owszem dorośli, stali się bardziej dojrzali, ale nie dodało to rozumu Eden, a Tyler został odarty  z wszystkiego, co stanowiło o jego tożsamości. Jedynym tematem, który odrobinę ratuje snutą historię jest rodzina Eden i Tylera, ich wspólne relacje i to jak sobie radzą z zaistniałą sytuacją. Z Eden miałam zresztą od początku pewien problem. Nie za bardzo się polubiłyśmy. Zdecydowanie wolałam Tylera, tego niezbyt grzecznego chłopaka z problemami. Ale, niestety, w tej części autorka zrobiła z niego zbyt porządnego i kompletnie bez wyrazu. Za bardzo brytyjska pisarka polukrowała tę opowieść. Aż „odbijało” mi się od nadmiaru słodyczy.

Swoje randez vous z powieścią Czy wspomniałam, że za Tobą tęsknię? i z serią DIMILY uważam za zakończone i niezbyt udane. Być może mój problem z tym cyklem polega na tym, że jestem za stara. Jednak czytam wiele książek młodzieżowych i niektóre z nich naprawdę potrafią mnie porwać, a nawet uwieść. Trylogia DIMILY mnie nie uwiodła, ale ma jedną wyraźną zaletę. Czyta się ją bardzo szybko, kartki po prostu same się przewracają. Jest to z pewnością zasługa bardzo lekkiego pióra autorki oraz niezbyt skomplikowanej fabuły. Być może kolejne powieści Estelle Mascame (o ile powstaną), będą lepsze. Kto wie? Może jeszcze kiedyś nasze drogi się zejdą. Na razie mam dosyć.

Jeżeli mam w ogóle polecać tę powieść i całą trylogię komukolwiek, to sądzę, że najlepiej odnajdą się w tej historii młodzi czytelnicy, a zwłaszcza czytelniczki. I właśnie młodzieży polecam tę książkę oraz tym, którzy poszukują nieskomplikowanej i lekkiej opowieści. Chyba seria Mascame nada się idealnie na ponure, szare i pochmurne ostatnie dni jesieni.

Dziękuję



Książka bierze udział w wyzwaniach:

52/2016 – 171/52, Czytam Young Adult, Czytamy nowości, Dziecinnie, Gra w kolory, Kiedyś przeczytam 2016, Motyw zdrady w literaturze, Olimpiada czytelnicza, Pod hasłem 2016, Przeczytam 100 książek w 2016 roku – 171/100, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 2,8 = 38,4 cm, Reading Challenge 2016, W 200 książek dookoła świata – Wielka Brytania

6 komentarzy:

  1. Znam tylko 2. tom i chyba na tym poprzestanę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie "zboczenie"; nawet jeżeli nie jestem zachwycona książką, to z reguły czytam kontynuację.

      Usuń
  2. mnie jakoś nie przekonuje ta seria do siebie. Ostatnio trafiłam na kilka naprawdę dobrych ksiażek i mi się standardy podniosły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja właśnie oczekuję trzeciego tomu i mama nadzieję, że książka spodoba mi się tak, jak jej poprzedniczki. Sama rzadko sięgam po lektury młodzieżowe, ale ta seria naprawdę mnie wciągnęła. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Serii nie znam, ale myślę, że kwestia znudzenia książką nie wynika z Twojego wieku, a sposobu jej napisania. Jest wiele książek młodzieżowych (także z klasyki), które nigdy się nie nudzą i ma się do nich ochotę wracać co kilka lat, a przecież nie jesteśmy młodsze...

    OdpowiedzUsuń