poniedziałek, 9 maja 2016

Patronat medialny - Dziewczyna z zaułka - Magdalena Ludwiczak


Monweg blog objął patronatem medialnym powieść Magdaleny Ludwiczak Dziewczyna z zaułka, którą możemy przeczytać dzięki Wydawnictwu Literackiemu Białe Pióro.

To książka o poszukiwaniu swojego miejsca w życiu, otwartości na innych i empatii. 
Główna bohaterka - Sonia - wychowuje się w tradycyjnym domu. Jest wrażliwą nastolatka, którą, z pozoru niewinna uwaga wuja, wpędza w kompleksy. Dorasta, szuka pracy. Prowadzi własną firmę cukierniczą, dorabiając intymnymi rozmowami przez telefon. Pewnego dnia poznaje Kristel, dziewczynę, która ciałem zarabia na życie, osamotnioną i zaszczutą przez otoczenie. Od tego dnia inaczej postrzega świat. Między młodymi kobietami rodzi się przyjaźń. Czy będzie bardziej trwała, bo zbudowana na gorzkich fundamentach? Czy będzie na tyle silna, by przetrwać walkę z losem?
Dziewczyna z zaułka - kim jest? Czy warto podać jej rękę?


Premiera książki podczas Warszawskich Targów Książki - 19-22. maja 2016 roku.

Magdalena Ludwiczak, urodzona w 1976 roku w Poznaniu. Mieszka w Międzychodzie. Ukończyła liceum plastyczne i studia wyższe na kierunku logistyka produkcji. Fascynuje się fotografia, rysunkiem i sztuką. Kocha podróże i spotkania z naturą. Zawzięcie czyta książki, które daja jej natchnienie do pisania własnych. Debiutowała w 2015 roku powieścią Cztery Rubiny, której inspiracja były autentyczne losy jej przeszłych pokoleń.

Trzymajcie rękę na pulsie. Już niedługo moja opinia na temat Dziewczyny z zaułka.


Fragment książki:

Zaryglowałam drzwi, gdy nagle usłyszałam głośne pukanie w szybę.
Zesztywniałam.
– Co ci jest, gołąbeczko?
„Co robić? Co robić?” – panikowałam. Odjechać nie mogłam. Myślałam, że stracę życie na tym odludziu. Już widziałam swoje nekrologi na drzewach i litościwych ludzi pomagających moim rodzicom przejść tę tragedię.
– No, otwórz tę szybę – ponaglała, jak się okazało, młoda dziewczyna.
„Jest nadzieja” – pomyślałam. Kobieta raczej mnie nie zabije. Zanim jednak otworzyłam szybę, chwyciłam za pilniczek do paznokci w celu samoobrony.
– Tak? – odezwałam się bojaźliwym głosem.
– Co się stało? Chcesz seksu? – mrugnęła porozumiewawczo okiem.
– Nie, zepsuł mi się samochód i szczerze mówiąc, boję się – wyrzuciłam z siebie jak z karabinu.
– Jestem Kristel, to znaczy Krystyna. Posiedzę z tobą, jak chcesz – odrzekła – nie za darmo oczywiście.
Byłam jej wdzięczna. Nie miałam żadnego wyboru i możliwości. Co mogła mi zrobić ta drobniutka, młoda dziewczyna? Odblokowałam drzwi. Weszła do auta. Robiło się coraz chłodniej, jesień dawała się we znaki. W ułamku sekundy, zanim zgasła lampka nad lusterkiem, widziałam jej niestosowny strój. A może jednak stosowny do okazji? Miała na sobie tak krótką spódniczkę, że nie miałam pewności, czy w ogóle tam jest, a pończochy w kolorze czarnym szpeciło oczko biegnące od samej góry do dołu. Długie, piękne i gęste włosy okalały jej delikatną, prawie dziecięcą twarz. Była bardzo ładna, choć nad łukiem brwiowym miała dużą, pociągłą bliznę.
– Ładny masz samochód.
– Dziękuję, ale co z tego, skoro nie dowiózł mnie tam, gdzie powinien.
– Dokąd jedziesz?
Opowiedziałam jej wszystko, nie chciałam tak siedzieć w ciszy, nie chciałam, by pomyślała, że wywyższam się lub, co gorsza, brzydzę tym, czym ona się zajmuje.
– Ja nie szukam pracy, nigdy nie szukałam.
– Dlaczego? – wyrwało mi się.
– Niczego nie umiem.
– Chodziłaś przecież do szkoły. Każdy z nas coś umie – chciałam naprowadzić ją na trop jej własnych umiejętności. Wiele się nie spodziewałam, lecz może chociaż umiała szyć lub piec...

Powieść Dziewczyna z zaułka można już teraz kupić w księgarni Wydawnictwa Literackiego Białe Pióro.



6 komentarzy:

  1. Gratulacje :)
    Aż miło popatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję patronatu :)

    Co do samej książki, na chwilę obecną mnie aż tak bardzo nie ciekawi, poczekam na recenzje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przecież możesz wziąć udział w konkursie :)

      Usuń