poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Wyśniona jedenastka - Paweł Fleszar


Autor – Paweł Fleszar
Tytuł – Wyśniona jedenastka
e-book


Paweł Fleszar jest wieloletnim dziennikarzem sportowym. Niedawno napisał powieść, ale jako że nie znalazł na nią wydawcy, postanowił udostępnić ją za darmo – do ściągnięcia tutaj http://sportkrakowski.pl/wysniona-jedenastka-e-book/

Wyśniona jedenastka” to opowieść o sportowej pasji przeradzającej się w żądzę zysku; Krakowie, po jakim nie chodzą turyści, a niekiedy nawet mieszkańcy; uczuciach równie często budujących, jak niszczących; morderstwach tyleż okrutnych, co tajemniczych oraz legendach, które nigdy nie umierają. Hasłem książki jest „Miłość – zbrodnia – piłka nożna.

Na pewno nie wiedziałabym, że pojawiła się taka książka, gdyby nie Paweł Fleszar. Autor napisał do mnie i poprosił o kilka słów na jej temat. Odleżała się u mnie ta książka, oj odleżała. Ciągle coś stawało na przeszkodzie, ale w końcu udało się i przeczytałam Wyśnioną jedenastkę. Przy okazji dziękuję panu Fleszarowi za rzadko spotykaną cierpliwość.

Niedawno czytałam książkę także o sporcie. W tamtym przypadku nie była to piłka nożna, ale tenis ziemny. Ponieważ powieść nawet mi się podobała, z ochotą sięgnęłam po debiut Pawła Fleszara. A dodatkowo, fani zrozumieją, Mundial, więc Wyśniona jedenastka wpisała się idealnie w pomundialowe szaleństwo.

Akcja powieści rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych w roku 2004 i 2016. Głównymi bohaterami i zarazem narratorami historii są odpowiednio: dziennikarz sportowy Maciej i siatkarka Agnieszka. Fleszar rozpoczyna swoją opowieść mocno, tak jak powinno być w rasowym kryminale – znalezieniem trupa z rozpłatanym gardłem. Jednak sytuacja Macieja, którego udziałem stało się to zdarzenie jest nie do pozazdroszczenia. Akurat w tym momencie był na romantycznym spacerze ze swoją dziewczyną. Ale to dopiero początek tego, co zgotował dla tej pary przewrotny los.

Co otrzymujemy w książce? Tajemnice, intrygi, niebezpieczeństwo oraz miłość... ale, ale... i piłkę nożną w sporej dawce. Akcja książki nie gna jak francuskie TGV, raczej jest powolna, a momentami (niestety) mało ciekawa. Ale mimo tego książka w jakiś dziwny i całkiem niezrozumiały dla mnie sposób wciąga, trzyma w napięciu i intryguje. Znów niestety – sporo w powieści jest dłużyzn i bardzo szczegółowych opisów, które nie są potrzebne i nie wychodzą tej książce na dobre. No i jeszcze mnogość występujących postaci powoduje mały zawrót głowy i naprawdę można się pogubić.

Dodatkowy bohater (to lubię) – Kraków. Miasto, które nie jest mi jakoś szczególnie bliskie, ale byłam kilka razy – wieki temu. Dzięki tej książce mogłam – chociaż w myślach – przenieść się do Krakowa, jakiego nie znam. Mogłam odbyć spacer po kilku miejscach, do których z chęcią bym zajrzała i kto wie, może jeszcze uda mi się zajrzeć. Jak dla mnie, mogłoby być więcej Krakowa.

Wyśniona jedenastka promowana jest jako kryminał ze sportem w tle. Zdecydowanie odwróciłabym tę kolejność, bo jest to książka o sporcie przede wszystkim, z wątkiem kryminalnym, który według mnie został zepchnięty na drugi plan. A szkoda, bo tak dobrze się zaczęło.

Jako, że to debiut Pawła Fleszara mam nadzieję, że kolejne książki dziennikarza będą coraz lepsze. Szkoda, że żadne wydawnictwo nie wzięło pod swoje skrzydła Wyśnionej jedenastki, ponieważ sądzę, że powieść zyskałaby po rzetelnej „obróbce”. Z ciekawością będą obserwowała zapowiedzi wydawnicze, a nuż przyjdzie pora na kolejną opowieść. Mam nadzieję, że następnym razem kryminał będzie kryminałem z innymi wątkami w tle.

Wyśnioną jedenastkę polecam przede wszystkim fanom sportu, mniej miłośnikom kryminałów, choć i oni powinni być usatysfakcjonowani w mniejszym lub większym stopniu.

Dziękuję autorowi

Książka bierze udział w wyzwaniach:
Akcja 100 książek w 2018 roku – 78/100, Czytam, bo polskie, Czytelnicze igrzyska, Olimpiada czytelnicza – 404 stron, Pod hasłem, Przeczytam 52 książki w 2018 roku – 78/52, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 3 = 18,2 cm, W 200 książek dookoła świata – Polska, Wyzwanie Czytamy nowości, Wyzwanie czytelnicze Wiedźmy - liczba

4 komentarze:

  1. Ja też tę książkę opiniowałam dla autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem fanką piłki i niestety też jakoś fabuła mnie nie kusi :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze słyszę o książce, ale sport Lubię więc może się skuszę chociaż Lubie i kryminały :-)

    OdpowiedzUsuń