Autor
– Jonathan Coe
Tytuł
– Numer 11 czyli opowieści świadczące o szaleństwie
Tytuł
oryginału – Number 11
Przekład
– Marek Fedyszak
Oficyna
Literacka Noir sur Blanc
ISBN
978-83-65613-08-0
Zanim zacznę pisać o książce,
to muszę się z wami podzielić swoimi przypuszczeniami, co do powieści Numer 11. Zafiksowałam się, że historia
Coe’a będzie podobna do innej, którą przekazuje film Joela Schumachera Numer 23. Widzieliście ten film?
Mężczyzna, grany przez Jima Carreya, dostaje obsesji na punkcie książki, która
według niego opisuje i przewiduje jego życie i przyszłość. Bohater jest
zakręcony z powodu liczby 23, która przewija się nader często w jego otoczeniu.
I ja, biedny żuczek, myślałam, że to będzie podobna historia. Jakże się
pomyliłam. Ale dzięki temu poznałam coś ciekawego, nowego i odkryłam Jonathana
Coe’a.
Numer
11
jest w pewnym sensie sequelem innej powieści brytyjskiego pisarza, What a carve up! wydanej w 1994 roku. To
powieść satyryczna, wykorzystująca wiele stylów narracji i różne perspektywy,
dotycząca środowisk politycznych i społecznych w Wielkiej Brytanii w latach
osiemdziesiątych. Jest to krytyka brytyjskiej polityki pod rządami Margaret
Thatcher i wpływu polityki na bankowość, media, rolnictwo, opiekę zdrowotną,
handel bronią, a nawet sztukę. Fikcyjna rodzina Winshaw ucieleśnia różne
interesy pod jednym dachem.
Numerem
11
Coe powraca do zabawnej (a zarazem gorzkiej) satyry społecznej i politycznej, tym
razem skupiając się na polityce dwóch premierów Tony’ego Blaira i Davida Camerona,
gdzie tematem przewodnim jest szaleństwo naszych czasów. I znów ożywia wszechpotężną
i żądną władzy rodzinę Winshawów, która rządzi brytyjskimi współobywatelami. I
choć tematyka ta schodzi na dalszy plan, to ciągle jest aktualna i obecna.
A teraz możemy już zacząć
towarzyszyć dwóm dziesięcioletnim dziewczynkom Rachel i Alison, które są
niesamowicie zaintrygowane pewnym domem i zgadnijcie jaki numer jest tego domu.
Tak nie mylicie się, 11. Właścicielką domostwa jest bardzo tajemnicza i
oryginalna Szalona Kobieta Ptasznik. Na pewno chcielibyście wiedzieć dlaczego
kobieta szuka w parku kart do gry i kto znajduje się w piwnicy jej domu,
niestety nie mogę tego zdradzić. Popsułabym wam przyjemność z poznawania tej
interesującej opowieści.
Mijają lata, dziewczynki
dorastają i oddzielnie przeżywają swoje życie. Rachel pracuje dla bogatej
rodziny Gunnów, której wielki dom znajduje się w jednej z najbogatszych
dzielnic Londynu. Gunnowie, planują dobudować do tego domiszcza kolejne piętra,
a dokładnie 11 pięter… w dół, czyli pod ziemią. A co, kto bogatemu zabroni? Ale nie jest wcale tak łatwo, bo gdy robotnicy
są coraz bliżej poziomu 11, zaczynają dziać się naprawdę dziwne rzeczy… Biedna
Rachel sądzi, że traci zmysły.
Numer 11 to tajemniczy dom; linia autobusowa prowadząca przez Birmingham, która zapewnia schronienie tym, którzy
nie chcą, lub nie mogą wracać do domu; najniższy poziom w wielkiej wielopoziomowej
piwnicy zaplanowanej przez bardzo bogatą rodzinę…
Powieść skonstruowana w pięciu częściach,
rozpoczyna się w 2003 roku po śmierci Davida Kelly’ego, gdy Rachel i Alison
mają dziesięć lat. Plany Coe'a zdają się jasne. W nowym porządku świata nie ma siatki bezpieczeństwa, nie ma ufności elitom politycznym, nie ma welfaryzmu. Nie bez znaczenia staje się fakt, że jest to również jedenasta
powieść w dorobku Coe’a.
Numer 11 jest powieścią
zabawną, ale i upiorną. Jonathan Coe łączy koleje losu osób, które na pierwszy
rzut oka nie mają ze sobą nic wspólnego. I choć chwilami nie bardzo wiadomo o
co chodzi, to bardzo szybko łapie się sposób myślenia Brytyjczyka. Sadzę, że
jest to idealna książka na współczesne czasy. Szalona i głęboko dziwna,
a jednak niesamowicie intrygująca powieść. Macie ochotę sprawdzić? Polecam.
Dziękuję
Książka bierze udział w
wyzwaniach:
Czytelnicze igrzyska 2017,
Dziecięce poczytania, Olimpiada czytelnicza, Przeczytam 52 książki w 2017 roku –
99/52, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 3 = 13,3 cm, W 200 książek dookoła świata
– Wielka Brytania, Wyzwanie Czytamy nowości, Wyzwanie czytelnicze Wiedźmy –
liczba, Zatytułuj się
Myślę, że mogłabym się skusić. Już sama okładka niezwykle mnie intryguję! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;)
Zgadzam się, jest intrygująca :)
UsuńPieknie opisane , zachęcająco
OdpowiedzUsuńSerdecznie dziękuję, staram się :)
Usuń