niedziela, 27 stycznia 2019

Pani Bovary - Gustaw Flaubert


Gustaw Flaubert
Pani Bovary
Madame Bovary
Przekład – Aniela Micińska
Wydawnictwo Hachette Polska
ISBN 83-7448-008-4


Myślę, że postaci Gustawa Flauberta nie trzeba nikomu przedstawiać, ale nikt nie obrazi się jeśli napiszę kilka słów. Urodzony w Rouen powieściopisarz francuski, uważany za pierwszego przedstawiciela naturalizmu i jednego z największych mistrzów literatury francuskiej XIX wieku. Pierwszym dojrzałym dziełem Flauberta była powieść Madame Bovary; mimo licznej krytyki książka na stałe weszła do kanonu literatury światowej.

Główną bohaterką powieści realistyczno-psychologicznej Flauberta jest Emma Bovary. Emma jest egzaltowana i ma wrodzone skłonności do marzycielstwa. Cechy te zostają mocno rozbudzone przez wychowanie religijne, jakie odebrała oraz ciągle utrwalane lekturą namiętnych romansów. Dzięki książkom rozbudzały się w niej wielkie namiętności, a Emma cały czas z w nadzieją oczekiwała na ich przyjście. Wymarzony mężczyzna na białym rumaku, kochać i być kochaną – dlaczego nie. Skoro zdarza się w literaturze, to dlaczego nie w życiu? Rychłe małżeństwo ze świeżo owdowiałym Karolem nie zaspokaja jej wyobrażeń o miłości.
Przed ślubem zdawało się jej, że go kocha, ale oczekiwane szczęście nie nadeszło. „Pomyliłam się więc” - myślała i starała się dociec znaczenia słów: szczęście, namiętność, upojenie, słów, które tak pięknie brzmiały w książkach.

Emma bardzo szybko traci zainteresowanie mężem i małżeństwem w ogóle. Nie zmienia tego nawet pojawienie się dziecka. Kobieta żyje we własnym świecie. Momentem przełomowym staje się bal u markiza d'Andervilles. Zachłyśnięta światem francuskiej arystokracji Emma zmienia się, niestety nie na lepsze. Zdarzenie to staje się przyczyną zaburzeń psychicznych kobiety. Flaubert przedstawia nieudany związek i jego rozpad, który swobodnie można by przenieść w realia XXI wieku
Jej życie było zimne jak poddasze, którego okienko wychodzi na północ. I nuda – milczący pająk – snuła w mroku swą nić we wszystkich zakątkach jej serca.

Karol, mimo że naiwny, zaczyna żywić do żony obojętność, często zabarwioną niechęcią a nawet jawną nienawiścią. A Emma, mająca praktycznie wszystko, poszukuje... Ale czego? Chyba czegoś, co zniszczy ją od środka. I tak rzuca się w romans, najpierw z Leonem Dupuis, a później z Rudolfem de Boulangerem. To wtedy wpada w wielkie kłopoty, zaciągając pożyczki u miejscowego lichwiarza na nowe stroje i kosztowne prezenty.
Łgarstwo stało się jej potrzebą, manią, rozkoszą; kiedy opisywała, co też widziała wczoraj, idąc prawą stroną ulicy, można było mieć pewność, ze akurat szła lewą.


Emma Bovary jest bohaterką, której się nie lubi, ale która jest motorem napędowym książki. Odnosi się wrażenie, że postać Emmy zbudowana jest z samych wad. Kapryśna, lekkomyślna, naiwna – taka jest Emma (bardzo delikatnie mówiąc/pisząc). Jestem ciekawa jak by to było, gdyby Emmę z jej rozmarzoną główką przenieść w nasze realia. Czy nadal szukałaby rycerza czy księcia na białym koniu, będąc przy okazji szczęśliwą singielką?

Powieść Flauberta jest doskonała i uważam, że to lektura obowiązkowa. I wiecie co, nie tylko ja tak uważam. Twórcy filmowi też doszli do takiego wniosku, a historia francuskiego powieściopisarza została sfilmowana kilkakrotnie (1933, 1937, 1949, 1991, 2000, 2014) a w rolę Emmy wcielały się: Pola Negri, Isabelle Huppert, Frances O'Connor, Mia Wasikowski. 

"Madame Bovary c'est moi!* - odrzekł ponoć Flaubert, zapytany o to, skąd zaczerpnął inspirację do stworzenia postaci Emmy. Jest to historia całkowicie zmyślona; nie włożyłem w nią nic ani z moich uczuć, ani z mego życia. To jedna z mych zasad: nigdy nie należy opisywać siebie."

Portret psychologiczny Emmy Bovary stał się powodem do stworzenia terminu - bovaryzm, który określa szczególny sposób przeżywania rzeczywistości. Według Flauberta, bovaryzm jest „zderzeniem ideałów romantycznych z miałkością zastanej rzeczywistości” oraz pewną „melancholią”. W literaturze polskiej przykładem takiej postawy jest Emilia Korczyńska z powieści Nad Niemnem Elizy Orzeszkowej.

Studium kobiety – do przeżywania i do przeczytania (koniecznie). Sprawdźcie ile w was jest z Pani Bovary. Mam jednak nadzieję, że niewiele. Zdecydowanie polecam. 

*Pani Bovary to ja!

Książka bierze udział w wyzwaniach:
Akcja 100 książek w 2019 roku – 7/120, Czytamy klasykę, Mini czelendż, Olimpiada czytelnicza – 294 stron, Mierzę dla siebie – 2,3 cm, Wielkobukowe Bingo - #WBBINGO – światowa klasyka literatury

1 komentarz:

  1. Czytałam, jeszcze w liceum. Zdecydowanie warto poznać tę książkę. Gdybym teraz miała sobie odświeżyć tę historię, pewnie sięgnęłabym po którąś z ekranizacji.

    OdpowiedzUsuń