czwartek, 10 stycznia 2019

Gdybym wiedziała - Rebecca Donovan


Rebecca Donovan
Gdybym wiedziała
If I'd Know. Knowing You
Cykl – Ani słowa, tom 1
Przekład – Monika Nowak
Wydawnictwo Feeria Young
ISBN 978-83-7229-793-8


Rebecca Donovan to amerykańska powieściopisarka, która zasłynęła jako autorka bestsellerowych powieści typu new adult. Sławę przyniósł jej w szczególności cykl zatytułowany Oddechy. Już jako dziecko uwielbiała pisać, publikując swoje teksty w szkolnej gazetce. Ukończyła studia na University of Missouri. Przez wiele lat pracowała w branży eventowej. Obecnie mieszka z synem w małym miasteczku w stanie Massachesetts.

Nie jestem nastolatką od... bardzo dawna. Jednak nie przeszkadzało mi to, żeby dosłownie zakochać się w serii Oddechy Rebeki Donovan. Nie miałam najmniejszych wątpliwości, co do kolejnej powieści amerykańskiej pisarki. Niestety Gdybym wiedziała nie przypomina w niczym bestsellerowej serii, która wywindowała popularność Donovan. Czytając, kołatało mi z tyłu głowy zdanie: to niemożliwe, żeby te książki wyszły spod pióra jednej osoby. Co się stało z magią, którą emanowała Rebecca? Ale od początku (choć naprawdę nie mam w ogóle ochoty pisać o tej książce).

Przedstawiam wam główną bohaterkę historii Donovan. Poznajcie Lanę! Lana ma piętnaście lat i nie jest miłą, sympatyczną dziewczynką. Lana potrafi się bić, ale nie to stało się powodem, że znielubiłam ją całkowicie i nie mam pojęcia co teraz musiałoby się stać, żebym zaczęła nagle za tą nastolatką tęsknić. Dlaczego? Wyobraźcie sobie – piętnastolatka, która prawie na okrągło imprezuje, pije, pali i zażywa narkotyki. To nie dziewczątko, to koszmar każdego rodzica. Piętnastolatka, która już od dwóch lat ma za sobą swój pierwszy raz – tragedia. I jak tu lubić Lanę? A może ja nie zdaję sobie sprawy z tego, co się dzieje koło mnie? Może aż tak bardzo zmieniło się wszystko na świecie? Może ja żyję w jakimś kokonie? Czy wszystkie nastolatki są właśnie takie? (powiedzcie, że nie!)

Prawie każdy, według Lany, obdarzony jest dominującą cechą, która określa lub wpływa na jego postępowanie (wiara, życzliwość, lojalność, honor, szlachetność, przenikliwość, etc). Cechą, którą może pochwalić się Lana jest absolutna szczerość, choć dziewczyna uważa, że to przekleństwo. Nie liczą się półprawdy, jest po prostu szczera do bólu, nawet wtedy, gdyby miały z tego wyniknąć poważne kłopoty.

Wszyscy jesteśmy przeklęci – absolutnie każdy z nas. Naszą zgubą nie okażą się wcale nieodparte chęci czy uzależnienia. To nie przez chciwość ani pragnienie wylądujemy na kolanach. Nasze przekleństwa wpaja się nam jako zalety; ideały, do których powinniśmy dążyć. Tyle że są to właśnie cechy uznawane za najbardziej zaszczytne, powodujące największe zniszczenie.

Ale oprócz Lany na kartach książki występują jeszcze inne postaci. Niestety z reguły nie mniej irytujące. A w tworzeniu męskich bohaterów to już Donovan „popłynęła po całości”. Dużo ich i każdy jak ćma do ognia leci na Lanę. A do tego są piękni. Niesamowite, jeden piękniejszy od drugiego. Co to do cholery ma być? Jacyś nadludzie? A może okażą się finalnie klonami z kosmosu?

Gdybym wiedziała w niczym nie przypominają cudownej trylogii Oddechy. Wymęczyłam się czytając i w tej chwili jestem zła na siebie, że nie lubię zostawiać rozpoczętych, rozgrzebanych spraw, bo najchętniej nie kończyłabym tej wątpliwej urody opowieści. Oddechy chłonęłam całą sobą, zarywając noc. Ta książka pozostawia po sobie tylko niesmak i obawę, czy jeszcze kiedyś odważę się sięgnąć po książkę Rebeki Donovan. Ktoś może powie, ale to pierwszy tom i nie wiadomo, co może się zdarzyć. Jednak nikt nie jest w stanie wytrzeć paskudnego wrażenia jakie Gdybym wiedziała zostawiło w mojej głowie. Powiem wam jeszcze coś (i to jest przekleństwo). Nie tylko świetne, genialne książki długo się pamięta – te kiepskie zaśmiecają naszą pamięć równie mocno. I jest to niezmiernie smutne. Smutniejsze od tego są tylko oceny najnowszej książki Amerykanki. Szczerze mówiąc jestem przerażona, jak taka powieść może się podobać takiej ilości osób.

Nikogo nie zdziwię nie polecając książki Gdybym wiedziała. Jeśli ją przeczytacie, to będę miała czyste sumienie, a wy zrobicie to na swoją odpowiedzialność.

Dziękuję


Książka bierze udział w wyzwaniach:
Akcja 100 książek w 2019 roku – 3/120, Czytamy nowości, Łów słów – dyby, dział, Olimpiada czytelnicza – 502 stron, Przeczytam tyle cm, ile mierzę – 3,6 cm, Wielkobukowe Bingo #WBBINGO – powieść młodzieżowa

7 komentarzy:

  1. Fajnie, że szczerze. A swoją drogą, nie masz wrażenia, że język, którym posługuje się Lana zupełnie nie pasuje do pietnostolatkow? Ten fragment, który przytoczyłaś... Jakby to był ktos dorosły. Język nie jest prawdziwy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze jest mi teraz przykro, bo również zakochałam się w serii Oddechy. Bardzo przeżywałam historię opisaną przez Rebecce oraz pokochałam jej styl. Miałam nadzieje, że kiedyś jeszcze przeczytam coś równie wspaniałego spod pióra tej autorki, szkoda że nie będzie to "Gdybym wiedziała"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zarzekam się - być może Tobie ta nowa seria przypadnie do gustu. Mnie się nie spodobała, niestety.

      Usuń
  3. O kurcze, zwykle słyszałam o tej autorce same pozytywne rzeczy, a tu proszę. Sama nic od niej nie czytałam, pewnie kiedyś to zrobię, ale nie zabiorę się za tą konkretnie powieść. Bardzo ciekawy wpis.
    Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do siebie 😉
    nerdprostozksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie, trudno zapomnieć o kiepskich książkach. Zwłaszcza kiedy zdarzają się autorowi, który wcześniej naprawdę nas zachwycił:(

    OdpowiedzUsuń