czwartek, 25 lipca 2019

Dzisiaj należy do mnie - Agnieszka Dydycz


Agnieszka Dydycz
Jutro należy do mnie
Wydawnictwo Muza
ISBN 978-83-287-1180-8



Agnieszka Dydycz, pisarka z wyboru, finansistka z wykształcenia i prawie magister inżynier budownictwa. Po latach robienia tak zwanej kariery w korporacji, pewnego dnia zrozumiała, że stare marzenia się już spełniły i nadszedł czas na nowe. Teraz tworzy, pisze i prowadzi warsztaty rozwojowe, podczas których dzieli się swoimi doświadczeniami i uczy, jak poznawać siebie [www.agnieszka-dydycz.com; www.facebook.com/AgnieszkaDydyczAutor].

Do sięgnięcia po Dzisiaj należy do mnie przekonał mnie nie opis na tylnej okładce, tylko zdecydowanie jej przód. Zakochałam się w tej kwiatowej kompozycji i gdy ją zobaczyłam, to wiedziałam, że muszę ją mieć. Nie jestem okładkową sroką i rzadko kieruję się wyglądem, ale jakieś dziwne przyciąganie było między nami. Czy było warto? Przeczytajcie.

Gdy rodziła się po raz pierwszy, nie znała jeszcze życia. Nie wiedziała, co ją czeka, więc sama również niczego nie oczekiwała. (…) Za drugim razem łatwiej nie było (…) Za trzecim razem była przekonana, że wszystko już wie i wszystko pamięta. Myliła się (…) A teraz urodziła się po raz czwarty. A może piąty? Była już nieco znużona (…) I bardzo ciekawa nowego życia. - Tym razem będę szczęśliwa! - postanowiła hardo dusza. Po czym zapomniała...

Oto pierwsze słowa (przed prologiem) kierowane do czytelnika powieści Dzisiaj należy do mnie. Słowa, które zastanawiają i zaciekawiają. Byłam zaintrygowana i jestem w związku z tym ciekawa czy w was też wzbudziły zainteresowanie.

Dusza... Bohaterka opowieści Agnieszki Dydycz, Kama, jest starą duszą. Duszą, która może nie pamięta, ale zaczyna sobie przypominać. Kama to, jak sama o sobie mówi, jest matką, siostrą, kochanką, kobietą, przyjacielem, człowiekiem... To interesująca kobieta i bohaterka, silna i po równi obdarzona zaletami i wadami. Być może nie polubilibyście Kamy tak na sto procent, przyznam, że i ja miałam z tym problem, ale trzeba oddać autorce, że udało jej się stworzyć postać prawdziwą, z którą można się utożsamiać.

Jednak to, co najbardziej ujęło mnie w tej książce, to spotkania z Markiem, Teodozją i Sophie Madeleine. Te trzy postaci pojawiają się w snach Kamy, w snach, w których jej stara dusza ukazuje swoje wcześniejsze wcielenia. Prawdę powiedziawszy to czekałam z wytęsknieniem i ciekawością na kolejny niezwykły sen. A było na co czekać. Z Markiem udajemy się w męczącą wędrówkę w poszukiwaniu wymarzonego miejsca do życia. Teodozja przybliża nam temat oskarżeń o uprawianie czarów, a z Sophie Madeleine udajemy się na wieś po rewolucji. Może to się wydawać dziwne, ale odnosi się wrażenie jakby dusza podsuwała odpowiednie sny w momentach, w których główna bohaterka ich potrzebuje.

Oddzielny akapit, nawet jeżeli króciutki należy się bratu Kamy, Marcinowi. Nie wiem czy znam takie rodzeństwo. Nie mam pojęcia czy spotkałam się by ktoś miał takiego brata. Brata, na którego zawsze i w każdej sytuacji może liczyć. Brata, który pomaga i nawet jeśli swoje myśli to stara się nie oceniać. Wspaniała postać.

Powieść Dzisiaj należy do mnie napisana została niezwykle lekko i tak też się ją czyta. Lektura tej książki to była dla mnie prawdziwa przyjemność. Idealnie wpisuje się w obecną pogodę i będzie wspaniałą towarzyszką podczas relaksu na świeżym powietrzu. Książkę odbiera się bardzo pozytywnie, a przynajmniej ja ją tak odebrałam. Tematem jest życie w ogóle, miłość, przyjaźń, wiara, siła rodziny, ale też śmierć, choroby, strata. Historia bardzo uniwersalna i myślę, że niejedna osoba znajdzie w niej odbicie własnego życia.

Agnieszka Dydycz zafundowała mi dużo radości i dużo wzruszeń, a wszystko to na 478 stronach. Pisałam, że książka świetnie nada się na letnie leniuchowanie, ale dla mnie była nocną przyjaciółką w czasie bezsennej nocy. Sami najlepiej będziecie wiedzieć kiedy wziąć ją do ręki i zatopić się w lekturze. Po różnych książkach, w których prym wiodą nastolatki dobrze jest sięgnąć po taką, w której bohaterką jest dojrzalsza kobieta z dorosłymi problemami.

Dzisiaj należy do mnie – życie w różnych odcieniach. Polecam.

Dziękuję


Książka bierze udział w wyzwaniach:
Akcja 100 książek w 2019 roku – 70/120, Czytam, bo polskie, Czytamy nowości, Olimpiada czytelnicza – 478 stron, Misja specjalna – Zatytułuj się 3 - >E, W 200 książek dookoła świata - Polska


1 komentarz: