piątek, 14 listopada 2025

Srebroń i ja - Juan Ramón Jiménez

 

Juan Ramón Jiménez

Srebroń i ja

Platero y yo

Przeł. Florian Śmieja

Państwowy Instytut Wydawniczy

ISBN 978-83-8196-812-6


Czytając Srebronia i ja Juana Ramóna Jiméneza zastanawiałem się nad tym, czy dzisiaj taka proza byłaby jeszcze możliwa. W możliwości tej chodzi mi jednak nie o napisanie podobnej książki, bo to rzecz oczywista, ile bardziej o szczerość, prawdę w niej zawartą. Czy potrafimy znaleźć piękno w zwyczajności dnia codziennego, dobro w ludziach, którzy są wokół nas?


Jiménez na kartach tej lektury unieśmiertelnił osiołka Srebronia (Platero), który był mu wieloletnim towarzyszem wędrówek po rodzinnym Moguer i okolicach. Tekst przypomina listy pisane do przyjaciela, by przypomnieć mu wspólnie przeżyte przygody, jak i zwykłe dni, próbując ocalić je od zapomnienia. Autor, młody poeta z wrażliwością patrzący na świat, uchwyca w literackim obrazie wszystko to, co efemeryczne, pokrywając wspomnienia dla trwałości werniksem tekstu.


Krótkie prozy składające się na Srebronia i ja mają charakter silnie epifaniczy - zatrzymany moment, zachwyt nad przyrodą, wielką sosną, kanarkiem, bawiącą się dziewczynką czy wypiekiem chleba stanowią wstęp do jakiejś głębszej myśli, odkrywającej istotę rzeczy. Pozorna naiwność tych tekstów bierze się właśnie z dobrotliwości i łaskawego spojrzenia poety, pełnego życzliwego humoru, pozbawionego zaostrzonych brzegów ironii. Jiménez wszak nie dąży do rozcinania cienkiej warstwy rzeczywistości w celu demaskowania jej fałszu, ale podziwiania impresji, ulotnych cudów.


Srebroń i ja został wydany w czasach wielkich niepokojów światowych (to przecież okres wielkiej wojny), a sam tekst powstawał w trakcie zawirowań osobistych autora; po śmierci ojca Jiménez podupadł na zdrowiu psychicznym, leczył się długo w Bordeaux, jednak osiągnięcie harmonii i spokoju ducha zapewniły mu powrót do domu i przyjaźń ze Srebroniem. Z uwagi na prostotę oraz przesłanie dzieło noblisty uznaje się często za literaturę dziecięcą, jednak dziś trudno mi sobie wyobrazić, by ta powolna wędrówka otoczona bardziej przeżyciami niż zdarzeniami, stanowiła lekturę atrakcyjną dla większości młodych - mam nadzieję, że w tej materii straszliwie się mylę.


Nowa edycja, ze wspaniałym Srebroniem ukrytym za stylową obwolutą, ukazuje się w klasycznym już przekładzie Floriana Śmiei - nowe tłumaczenie nie wydaje się potrzebne, ponieważ język obecnego pasuje do tego tekstu, jednocześnie prosty i klasycznie piękny. Sam tłumacz był na tyle mocno związany z twórczością Jiméneza, że wielokrotnie odwiedzał jego rodzinne Moguer, by poczuć lepiej miejsca i ludzi, o których pisał poeta.


niehalo


Dziękuję




W ramach wyzwań: Przeczytam książek w 120 książek w 2025 roku – 115/120; Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 2,1 cm; 240 stron; Pod hasłem – S


Srebroń i ja - Jiménez Juan Ramón do kupienia na Bonito

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz