Lucinda Riley
Ballada o miłości
The Last Love Song
przekład Anna Esden-Tempska
Wydawnictwo Albatros
ISBN 978-83-8361-789-3
Nigdy nie przepadałam za książkami o miłości, ale jestem fanką Lucindy Riley od momentu przeczytania pierwszego tomu cyklu Siedmiu Sióstr. Paskudna i podstępna choroba przedwcześnie zabrała Lucindę, ale jej syn, Harry Whittaker postanowił zredagować i troszeczkę przerobić wczesne dzieła swojej mamy, pisane jeszcze jako Lucinda Edmonds. I teraz, gdy jej już z nami nie ma, możemy cieszyć się „nowymi” powieściami Lucindy „zza grobu”.
Akcja Ballady o miłości rozgrywa się, jak to u Riley bywa w dwóch ramach czasowych, w latach 60. i 80. XX wieku i osadzona została w Londynie. Powieść jest melancholijną historią miłosną z wątkiem kryminalnym, ale także dramatem i tajemnicą.
Ona, Keira O’Donovan, dziewczyna z nadmorskiego irlandzkiego miasteczka. On, Conie Daly, przystojniak a do tego muzyk, który marzy aby wyjechać, żeby rozwinąć skrzydła. Keira staje przed niełatwym wyborem, ale w efekcie zmuszona jest wyjechać z ukochanym.
Londyn nie okazuje się początkowo wcale tak gościnny, jak myśleli. Na jak długo wystarczy uczucia, by ogrzać ten wątły związek? W tle książki nieustannie pobrzmiewa muzyka i w końcu dochodzi i ona do głosu. Con staje się sławny, ale za tym idą też tego konsekwencje. Bo za sławę się płaci bardzo często najwyższą cenę. Podczas, gdy ludzie skandują jego imię, między Keirą a nim zapada cisza, od której zaczynają „boleć uszy”. Cisza, która nie wróży nic dobrego.
Szczerze napiszę, że nie wiem kim była Lucinda, ale w moim odczuciu albo miała nieprawdopodobny bagaż doświadczeń, albo mnóstwo znajomych z bardzo interesującą przeszłością… Jest też hipoteza, że ludzie jej się zwierzali(?) Bo wymyślić tyle różnych historii i do tego wiarygodnych na tyle, że czytelnik jest w stanie w to uwierzyć, to niemożliwość. I jeszcze każda napisana jest z niesłychanym wyczuciem, delikatnością, refleksją, a przy tym są to opowieści bardzo angażujące i trzymające w napięciu.
Balladę o miłości czyta się z ogromną przyjemnością, a bohaterowie są na tyle realistyczni, że bardzo łatwo nawiązać z nimi więź. Choć to jedna z pierwszych powieści Lucindy Riley to czuć w niej ten lekki i płynny styl irlandzkiej autorki, który nie został zagubiony po redakcji jej syna. Uważam, że osoby lubiące historie miłosne będą zachwycone, bo ta zdecydowanie wywołuje silne emocje.
Myślę, że podobnie jak Dziewczyna z wrzosowisk, tak i Ballada o miłości będzie idealną lekturą dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z twórczością autorki sławnych już Siedmiu Sióstr. Książka dla wszystkich, licznych wielbicielek Lucindy Riley, dla osób szukający pięknych i niebanalnych historii o miłości oraz o życiu.
monweg
Dziękuję
W ramach wyzwań: Przeczytam 120 książek w 2025 roku – 114/120; Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 3,5 cm; 448 stron; Pod hasłem – B; Trójka e-pik – październikowy kalendarz świąt nietypowych – Międzynarodowy Dzień Muzyki (1 października); Wielkobukowe bingo – w tytule: uczucie; Wielkobukowe alfabetyczne bingo – B
BALLADA O MIŁOŚCI - Lucinda Riley do kupienia na Bonito




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz