środa, 30 marca 2016

Stephanie Plum. Smakowita piętnastka - Janet Evanovich

Autor – Janet Evanovich
Tytuł – Smakowita piętnastka
Tytuł oryginału – Finger Lickin’Fifteen
Seria – Stephanie Plum
Przekład – Dominika Repeczko
ISBN 978-83-7964-130-7

Przepis na katastrofę: Znany kucharz Stanley Chipotle przyjeżdża do Trenton, aby wziąć udziału w konkursie kulinarnym i traci głowę - dosłownie. Dodaj przyprawy: Lula jest świadkiem przestępstwa. Podkręć ogień: Milion dolarów nagrody dla każdego, kto dostarczy informacji pomocnych w schwytaniu zabójców. Zamieszaj: Lula rekrutuje łowczynię nagród Stephanie Plum, aby szybciej znaleźć morderców i zgarnąć forsę. Dodaj tajny składnik: Babcia Mazurowa. Tyle w temacie. Doprowadź do wrzenia: Stephanie Plum dostaje również zlecenie od Komandosa. Ma wyśledzić zdrajców, którzy starają się doprowadzić do bankructwa jego agencję ochrony. Tym razem zniszczeniu ulegają co najmniej 4 samochody, w tym dwa Komandosa.
Smakowita piętnastka to moje trzecie spotkanie ze Stephanie Plum. Nie żałuję ani jednej przeczytanej strony, szkoda tylko, że nie mogę przeczytać więcej. Przy lekturze kolejnej części bawiłam się świetnie. Było mi potrzebne takie oderwanie po dwóch wcześniejszych powieściach. Mimo, że nie czytam regularnie, nie sądzę, abym coś ważnego straciła. Każda książka skupia się na innym problemie, innym śledztwie. Nawet jeśli coś mi umknęło, to nie zdaję sobie z tego sprawy i mam nadzieję kiedyś, w przyszłości, przeczytać całą serię.

W sumie już napisałam, co się będzie działo, a uwierzcie mi, dziać się będzie dużo i intensywnie. Janet Evanovich przyzwyczaiła swoich czytelników do dużej porcji humoru i przyznam, że i tym razem uśmiech błąkał mi się po ustach. Sama Stephanie potrafi się władować w taką kabałę, że szkoda gadać. Babcia Mazurowa, moja ulubiona bohaterka z tej serii, jest niesamowita. Jestem ciekawa, skąd wziął się pomysł na wykreowanie takiej postaci. Może babcia Evanovich stała się pierwowzorem babci Mazurowej.
Otworzyłam drzwi dla skurwysynów i weszłam do środka. Drzwi zamknęły się za mną, zamigały czerwone, zielone, niebieskie i białe światła stroboskopowe, z głośników ryknął hip-hop. Otworzyłam następne drzwi. Szafa. Złapałam za klamkę kolejnych i kościsty facet o szalonych oczach i wełnistych włosach, odziany w za duże portki i buty, podniósł do ramienia karabin i wycelował we mnie.
Smakowita piętnastka to akcja, zawrotne tempo i, jak wcześniej napisałam, mnóstwo dobrego humoru. Niektórzy na pewno będą się zaśmiewać do łez. Ja jestem trochę bardziej powściągliwa, ale to nie znaczy, że się nie śmiałam. Seria, która nie ma końca? Jeżeli tylko Janet Evanovich się nie wypali i cały czas będzie trzymała taki poziom, to dla mnie cykl o Stephanie Plum może mieć i pięćdziesiąt części.
Komandos jest mistrzem samokontroli. Potrafi na zawołanie spowolnić własne tętno, przejść obok piekarni i nie poczuć pokusy. Pozornie wydaje się, że nie ma żadnych emocji. Można się jedynie domyślać, co tam szaleje w jego wnętrzu. Ja już zdążyłam się nauczyć, że najbardziej niebezpiecznym Komandosem jest Komandos śmiertelnie spokojny. A teraz był bardzo spokojny, jeśli nie liczyć palców zaciśniętych na moim nadgarstku.
Taka samodyscyplina niejednokrotnie przydałaby się Stephanie. Niestety, kobieta bardzo często idzie na żywioł i różnie na tym wychodzi. Na całe szczęście może liczyć na pomoc Komandosa, który niejednokrotnie wyciągał ja z różnych opresji.

Zadziwiające jest to, że taka długa seria jest tak bardzo popularna. Powieści o trochę zwariowanej Stephanie Plum sprzedają się jak świeże bułeczki i okupują pierwsze miejsca list bestsellerów. Odpowiedź może być tylko taka: książki te są po prostu bardzo dobrze napisane, a dzięki komediowej stronie czytają się lekko i przyjemnie. Idealne na każdą porę roku. Potrafią rozchmurzyć nawet ponuraka. Polecam.

Dziękuję


Książka bierze udział w wyzwaniach:

7 komentarzy:

  1. Hmm, to chyba nie zaległość :) Co nie zmienia faktu, ż czytałabym... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skojarzyłam, że to kwietniowa premiera, więc nie mogłaby być marcową zaległością. Ale już ok, w stosie jest, tylko nie zrobiłam screena.

      Usuń
  2. Też mnie zadziwia ta długa seria :) nie czytałam jeszcze żadnej książki o Stephanie Plum, ale jestem strasznie ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na próbę przeczytaj jedną i wtedy zobaczysz czy "magia" działa :)

      Usuń
  3. Znam serię, kiedyś bardziej lubiłam niż obecnie, ale może jeszcze do niej wrócę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę całkiem niezła. Chociaż nie mogę oceniać całości :)

      Usuń