środa, 31 grudnia 2025

Holmes&Moriarty - Gareth Rubin

 

Gareth Rubin

Holmes&Moriarty

Holmes and Moriarty

przekład Anna Dobrzańska

Wydawnictwo Albatros

ISBN 978-83-8361-800-5



Po powieść Rubina sięgnęłam nie wiedziona jego wcześniejszymi dokonaniami a raczej sentymentem do pierwowzoru czyli doylowskiego Shelocka. Dla mnie to niedościgły ideał, choć jak głosi napis na okładce właśnie ta książka jest pierwszą od ponad dekady książką o Sherlocku Holmesie zaaprobowana przez The Conan Doyle Estate.


Akcja powieści rozgrywa się u schyłku XIX wieku w Londynie. Miasto ogarnia niepokój po serii tajemniczych zniknięć osób powiązanych z londyńskimi środowiskami naukowymi i finansowymi. Sprawa dość szybko trafia do Sherlocka Holmesa, po wizycie młodej kobiety zaniepokojonej zaginięciem brata, chemika, który przeprowadzał eksperymenty dotyczące pamięci. Holmes i Watson odkrywają, że śledztwo wiąże się z działalnością profesora Moriarty’ego.


Nie porwał mnie Gareth Rubin w Domu Klepsydry, ale tutaj trzeba mu oddać, że odnalazł się idealnie w klimacie epoki i w unikalny sposób, jak najbardziej godny autora Sherlocka Holmesa poprowadził fabułę, na tyle interesująco, że potrafił mnie zaangażować w prowadzone śledztwo.

Podoba mi się podejście do bohaterów, którzy do tej pory zawsze stali po dwóch stronach, a teraz zmuszeni zostają do współpracy, aby zmierzyć się z większym zagrożeniem. Rubin nadał Holmesowi współczesny psychologiczny wymiar, pokazując człowieka zmagającego się z obsesjami i konsekwencjami własnej percepcji. Moriarty natomiast to nie tylko zbrodniarz, jakim go pamiętamy. Rubin interpretuje go jako postać tragiczną, przekonanego o moralnej słuszności swoich działań. Na tym etapie antagonizm między tymi postaciami zaczyna wykraczać poza tylko kryminalny.



Powieść prowadzona jest w narracji pierwszoosobowej, z punktu widzenia Watsona. Jego oczami obserwujemy wszystkie wydarzenia. Przez jego oceny i emocje otrzymujemy przefiltrowany obraz, a to pozwala zachować aurę tajemnicy. Język Watsona jest odrobinę archaiczny, ale nie na tyle, żeby czytelnik miał z tym problem. Uważam, że Rubin całkiem dobrze oddał ton epoki. Bardzo dobrym posunięciem jest wprowadzenie pobocznych wątków społecznych i osobistych.

Należy zwrócić uwagę na stopniowanie tempa. Intensywna akcja przeplata się refleksyjnymi dialogami i dedukcyjnymi analizami. Nie ma nudy. W książce pojawiają się nietypowe i zaskakujące sceny, np.: pająki ukryte w świecach – co dla osób wrażliwych może być przerażające.

Zakończenie pozostaje wierne duchowi opowieści o Holmesie – nieoczywiste, logiczne a także pozostawiające miejsce do interpretacji.



Autor stosuje język, który jest spójny z universum Sherlocka Holmesa, ale jednocześnie wprowadza świeżość do tej historii. Rubin nie kopiuje Doyle’a lecz współgra z jego stylem, ukazując, ludzkie oblicza postaci, ich różnice i podobieństwa. Holmes&Moriarty to ciekawe połączenie gatunków, wciągająca fabuła, tajemniczy klimat oraz odważne potraktowanie postaci.

To powieść zarówno dla miłośników oryginału, jak i dla czytelników szukających inteligentnych kryminałów z pogłębioną warstwą symboliczną.


monweg


Dziękuję



W ramach wyzwań: Przeczytam 120 książek w 2025 roku – 125/120; Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 2,8 cm; 350 stron; Pod hasłem – A – ejotek nie wziąłby do ręki


Holmes i Moriarty - Gareth Rubin do kupienia na Bonito

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz