niedziela, 28 sierpnia 2016

Cesarstwo to ty - Javier Moro

Autor – Javier Moro
Tytuł – Cesarstwo to ty
Tytuł oryginału – El Imperio eres tú
Przekład – Maria Raczkiewicz-Śledziewska
Wydawnictwo Noir sur Blanc
ISBN978-83-7392-555-7
„Cesarstwo to ty” Javiera Moro jest zbeletryzowaną biografią cesarza Brazylii Pedra I (1798-1834), twórcy i pierwszego władcy Cesarstwa Brazylii. Jest to również fascynująca saga rodzinna i epicka opowieść historyczna. Akcja książki rozgrywa się w ciągu trzydziestu lat, występuje w niej wiele prawdziwych i fikcyjnych, ale zawsze interesujących postaci. Jest to ponadto opowieść o kształtowaniu się niezależnego narodu, ponieważ po raz pierwszy kolonia uzyskuje rangę cesarstwa i zdobywa niepodległość pod hasłami ówczesnego liberalizmu.
 Cesarstwo to ty

Brazylia, głośno o niej rokrocznie za sprawą karnawału w stolicy, Rio de Janeiro. Ostatnio Brazylia i Rio było na ustach prawie wszystkich, a to z powodu odbywających się niedawno Igrzysk Olimpijskich.  I choć obie imprezy są bardzo ważne dla Brazylii, to nie o tym traktuje książka Javiera Moro. Nie ma w niej także informacji o najbardziej rozpoznawanej statui Chrystusa na wzgórzu Corcovado.

Dzięki publikacji Cesarstwo to ty przenosimy się do początków XIX wieku i jesteśmy świadkami powstawania i kształtowania się niezależnego, niepodległego narodu. Niezależnego od Portugalii. A wszystko to jest zasługą młodego księcia Pedra de Bragança e Burbon. Mamy okazję poznać życie osobiste tego wyjątkowego i bardzo rozwiązłego mężczyzny. Przeżywamy z nim wzloty i porażki, poczynając od małżeństwa z rozsądku, dzięki któremu ma mieć zapewnione międzynarodowe sojusze.
Opatrzność zmieniła księcia w potężnego wyzwoliciela. Jeżeli jesteśmy jednym wolnym narodem, jeśli nasza ziemia nie została podzielona na niewielkie części przez wrogie republiki, zdominowane przez anarchię, to zawdzięczamy to jego decyzji o pozostaniu wśród nas i rozpoczęciu walki o naszą niepodległość.
 

Młody cesarz to rozbuchany temperament erotyczny i niespożyta, nieokiełznana energia. Mimo tego jego austriacka żona Leopoldyna okazuje się bardzo wierną towarzyszką, choć warunki ku temu sprzyjające nie są. Obcy, nieprzyjazny kraj i małżonek po którym na pewno spodziewała się czegoś zupełnie innego, nie pomagają w zaklimatyzowaniu się w nowym otoczeniu. Ze względu na nieujarzmiony i gwałtowny temperament obserwujemy cesarza nie tylko w towarzystwie małżonki, ale mamy możliwość oglądać jego liczne kochanki, a także najbliższą rodzinę władcy.
Brazylia nie potrzebuje niczyjej obrony. Broni się sama. Przyjmuję jednak ten honor i postaram się zasłużyć na to miano, dopóki choć jedna kropla krwi krąży w moich żyłach. Będę bronił Brazylii, która tek mnie uhonorowała, a także Ciebie, Ojcze, bo to mój obowiązek jako księcia i Brazylijczyka.
Cesarstwo to ty to oprócz bardzo interesującej biografii mężczyzny, księcia, cesarza, króla którego prawie próżno szukać w podręcznikach do historii, także opis barwnej Brazylii oraz zderzenie bogactwa ze skrajną nędzą i niewolnictwem. Tym bardziej pochwalam wydanie takiej książki. Biografie lubię i dzięki tej lubię jeszcze bardziej. Książka napisana jest jak wspaniała powieść historyczna. Javier Moro wie jak zainteresować czytelnika, jak przykuć jego uwagę, aby zapomniał o całym otaczającym go świecie. W moim przypadku to się udało. Mam nadzieję, że nie tylko w moim.

Dla kogo Cesarstwo to ty? Odpowiedź tym razem jest zaskakująco prosta. Przede wszystkim dla tych z was, którzy lubicie wszelkie biografie. Dla tych, których interesuje tak egzotyczny ląd, jak Brazylia. Dla miłośników powieści historycznych i dla łaknących wiedzy. Polecam gorąco.
Wszystko, co tu opisałem, wydarzyło się naprawdę. Osoby, sytuacje i ramy historyczne są prawdziwe, a ich opis jest owocem wyczerpujących badań. Sceny i dialogi są moją własną interpretacją, żeby przybliżyć to, o czym historycy mówią ogólnikowo.
Dziękuję



Książka bierze udział w wyzwaniach:

52/2016 – 126/52, Czytamy nowości, Historia z trupem, Kiedyś przeczytam 2016, Motyw zdrady w literaturze, Olimpiada czytelnicza, Przeczytam 100 książek w 2016 roku – 126/100, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 3,5 = 30,5 cm, Reading Challenge 2016, W 200 książek dookoła świata - Hiszpania

piątek, 26 sierpnia 2016

Wstyd - Helen FitzGerald

Autor – Helen FitzGerald
Tytuł – Wstyd
Tytuł oryginału – Viral
Przekład – Magdalena Grala-Kowalska
Wydawnictwo Burda Książki
ISBN 978-83-8053-102-4
Jak dotąd, 23096 osób widziało, jak to robię. Wśród nich pewnie mój ojciec, moja matka, moja młodsza siostra, babcia, druga babcia, dziadek, szef, nauczyciel biologii z VI klasy i mój chłopak James. 
Po kilku godzinach liczba wyświetleń przekroczyła sto tysięcy, po kilku dniach – milion. Viral stał się hitem! Na filmie widać jak osiemnastoletnia Su uprawia seks oralny z dwunastoma facetami. Tak, to ta sama Su! Rozsądna dziewczyna z dobrego domu, prymuska, która właśnie dostała się na studia medyczne na elitarnej uczelni!
 
Co zrobisz, gdy twoją największą wpadkę zobaczy cały świat?
Bohaterką powieści Wstyd jest Su Oliphant-Brotheridge, osiemnastolatka, ułożona, rozsądna, duma rodziców. Dziewczyna z ambicjami i planami na przyszłość. Bardzo poukładana. Aż się wierzyć nie chce, że ta Su i tamta Su z okropnego filmu, który obiega właśnie You-Tube’a i inne strony internetowe, to ta sama dziewczyna. Nikt jednak nie zdaje sobie sprawy, że Su była pijana i że ktoś dosypał jej jakiegoś świństwa do drinka. Bardzo łatwo ferować wyroki, gdy sprawa nie dotyczy bezpośrednio nas. A na Su większość znajomych już położyła krzyżyk. Najgorsze jednak jest to, że nieszczęsny filmik zamiast tracić na popularności, cały czas się nią cieszy i mnożą się strony, na których można go oglądać. Dosłownie jak wirus.
Świat jest miejscem niebezpiecznym nie tylko z powodu tych, którzy czynią zło, ale również tych, którzy na to patrzą i nic nie robią – Albert Einstein
Przerażające jest to, jak łatwo można dzisiaj komuś zniszczyć życie. Internet, tak pomocny w wielu ważnych sprawach, staje się niebezpieczną bronią w nieodpowiednich rękach. Może również doprowadzić do nadszarpnięcia, przez lata budowanej reputacji. Tak się staje w przypadku głównej bohaterki tej powieści. Do tego momentu nienagannie zachowująca się dziewczyna, nie mająca zatargów z prawem, nigdy nie wikłająca się w żadne głupie sytuacje, w jednym momencie traci wszystko na co zapracowała. Skompromitowana i załamana Su, nie mogąc sobie poradzić, zrywa kontakty ze światem i znika. Znika z sieci, pozbywa się telefonu. Po prostu jej nie ma. Rodzice są przerażeni, ale za wszelką cenę chcą odzyskać córkę. Ale czy zdołają ją odszukać i sprowadzić do domu?
Czy myślenie o samobójstwie jest już rozważaniem samobójstwa? Czy to pierwszy krok? Chyba nie. Myślę o tym tak samo, jak o skoku na spadochronie. Nigdy nie wyskoczyłabym z samolotu, chyba że na chwilę przed katastrofą.
Helen FitzGerald zaczęła pisać pracując jako pracownik socjalny kryminalnego wydziału systemu sprawiedliwości oraz ze sprawcami seksualnymi w więzieniu w Glasgow. Trudna tematyka nie jest więc jej obca. A ta zawarta w książce do najłatwiejszych nie należy. Jednak autorka napisała powieść lekko i przyznaję, że czyta się ją bardzo szybko. I choć książkę oceniam dość wysoko, to niestety portrety bohaterów mogłyby być bardziej dopracowane i różnorodne.

Wstyd zdecydowanie polecam jako lekturę ku przestrodze, tak dla dorosłych, jak i nastolatków, choć ta druga grupa wiekowa powinna sobie bardziej wziąć tę historię do serca. Powieść dla tych, którzy lubią książki młodzieżowe z tematyką odbiegającą od tego co miłe i przyjemne. W dobie Internetu, mediów społecznościowych i braku anonimowości przeczytanie tej książki wysuwa się na pierwsze miejsce. Zobaczcie ile czasu potrzeba, aby obrócić wniwecz dotychczasowe życie, nawet dotąd nienagannie przeżyte.

Dziękuję

Znalezione obrazy dla zapytania burda książki

Książka bierze udział w wyzwaniach:

52/2016 – 125/52, Czytam Young Adult, Czytamy nowości, Dziecinnie, Historia z trupem, Kiedyś przeczytam 2016, Motyw zdrady w literaturze, Olimpiada czytelnicza, Przeczytam 100 książek w 2016 roku – 125/100, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 2,4 = 27 cm, Reading Challenge 2016, W 200 książek dookoła świata – literatura australijska

środa, 24 sierpnia 2016

Love... a bez niej tylko mrok - Nadia Szagdaj

Autor – Nadia Szagdaj
Tytuł – Love… a bez niej tylko mrok
Wydawnictwo Bukowy Las
ISBN 978-83-64481-90-1
Młoda dziennikarka i autorka widmo, Ina Fisher wraca do swego mieszkania we Wrocławiu z krótkich londyńskich wakacji. Po bolesnym zderzeniu z rzeczywistością topi smutki w alkoholu. Następnego dnia budzi się z dziwnym przeczuciem, które kieruje ją na stronę policyjnej bazy osób zaginionych. Tak właśnie Ina dowiaduje się, że kilka dni wcześniej zniknęła bez śladu jej dawna szkolna koleżanka. Choć nigdy się szczególnie nie lubiły, Ina postanawia zająć się sprawą zaginionej kobiety, licząc, że w końcu uda się jej napisać duży artykuł pod swoim nazwiskiem i uwolnić od ciężaru pracy na cudze konto. Nie podejrzewa jednak, że to, czego się dowie, zarówno o byłych kolegach z liceum, jak i samej sobie, poprowadzi ją o wiele dalej, niż zakładała, a śledztwo, którego się podejmie, okaże się początkiem drogi wiodącej w mrok.

Wrocław, odpychający, brudny i szary, nie taki jaki znamy z folderów i kartek pocztowych. Taki Wrocław przedstawia nam Nadia Szagdaj w swojej nowej powieści. I to taki Wrocław staje się sceną dla misternie utkanej intrygi. Love… a bez niej tylko mrok to thriller psychologiczny, mroczny i trzymający w napięciu do ostatniej strony.

Bohaterką powieści jest dziennikarka freelancerka, pracująca dla brukowców, które karmią się brudem tego świata. Ale Ina Fisher ma ambicje stać się rozchwytywaną dziennikarką. A pomóc jej w tym ma zaginięcie szkolnej koleżanki, Agnieszki. Gdyby tak udało się rozwiązać zagadkę zniknięcia młodej kobiety, wtedy powstałby naprawdę wartościowy materiał. Niestety życie nie jest usłane różami i wszystkie tropy prowadzą donikąd. Podejrzany zaś wydaje się każdy. Agnieszka miała wyjątkowy talent do narobienia sobie wrogów. Nikt jej nie lubił, większość się jej bała, a każdy cieszy się, że zniknęła. Niezbyt pomaga też policjant Olaf Bieniek, z którym Ina nawiązuje płomienny romans.

Powolna początkowo treść ustępuje miejsca szybko posuwającej się akcji, szykując czytelnika na zakończenie, które wbija w fotel. Interesująco napisana książka, w której bohaterka jest często całkowicie bezradna i zdezorientowana, albo natrafia na mur z milczenia lub niedomówień. Oprócz tematu przewodniego, czyli zaginięcia młodej kobiety, autorka zafundowała nam temat poboczny, który w pewnym momencie wydał mi się ciekawszy od prowadzonego śledztwa. Tematem tym jest przemoc w rodzinie, pokazana na przykładzie przyjaciółki Iny. Tym, którzy czekają na miłosne uniesienia, śpieszę donieść, że takowym nie uraczycie. Romans jest, ale chwilami przypomina bardziej przeciąganie liny. Po jednej stronie mamy Inę, rozwódkę, która chciałaby faceta na stałe. Z drugiej zaś Olafa, rasowego policjanta, trochę gburowatego i oschłego, któremu chyba nie zależy na trwałym związku. Jest trochę seksu, ale wszystko pięknie się równoważy.

Love… a bez niej tylko mrok to całkiem sprawnie napisany thriller. Nie miałam okazji dotąd poznania twórczości Nadii Szagdaj, ale odrobiłam pracę domową i wiem, że jest autorką trylogii Kroniki Klary Schultz. Co więcej, w wolnej chwili zamierzam przeczytać te książki. Słusznie więc wnioskujecie, że ta powieść bardzo dobrze wpisała się w mój gust czytelniczy.

Dla kogo Love…? Przede wszystkim dla wielbicieli thrillerów psychologicznych i powieści kryminalnych. Dla osób, które nie lubią opowieści zbyt oczywistych i historii podanych na tacy. W końcu dla fanów twórczości Nadii Szagdaj. Jeżeli chcecie poczuć się jak dziecko we mgle, nie wahajcie się. Polecam gorąco.

Dziękuję


Znalezione obrazy dla zapytania bukowy las wydawnictwo

Książka bierze udział w wyzwaniach:


52/2016 – 124/52,  Czytamy nowości, Historia z trupem, Kiedyś przeczytam 2016, Kryminalne wyzwanie, Motyw zdrady w literaturze, Olimpiada czytelnicza, Przeczytam 100 książek w 2016 roku – 124/100, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 2,3 = 24,6 cm, Reading Challenge 2016, W 200 książek dookoła świata - Polska

niedziela, 21 sierpnia 2016

Chłopak na zastępstwo - Kasie West

Autor – Kasie West
Tytuł – Chłopak na zastępstwo
Tytuł oryginału – The Fill-in Boyfriend
Przekład – Jarosław Irzykowski
Wydawnictwo Feeria Young
ISBN 978-83-7229-586-6
Nie wszystko w życiu daje się precyzyjnie zaplanować.
 
Powieści młodzieżowe są moim małym uzależnieniem. Mimo iż od bardzo dawna młodzieżą nie jestem, lubię poczytać o młodych i pięknych, przypomnieć sobie, jak to było, gdy sama miałam naście lat.

Gia typowa królowa balu, piękna, popularna, pewna siebie, uzależniona od portali społecznościowych; przewodnicząca samorządu szkolnego, otoczona grupą oddanych przyjaciółek (no może nie wszystkie są równie oddane). Do tego Gia ma starszego od siebie chłopaka, którego na balu maturalnym mają poznać jej znajomi. Niestety, Bradley wybrał sobie kiepski moment, aby zerwać z dziewczyną. Na chwilę przed balem i do tego na parkingu szkolnym. Przyznacie, że to nie jest sytuacja do pozazdroszczenia. Jednak Gia nie z takimi kłopotami sobie w życiu radziła i nie może, broń Boże, dopuścić do kompromitacji. Wpada na genialny, jak by się mogło wydawać, plan. Postanawia zastąpić Bradleya, dopiero poznanym chłopakiem, który stał się niechcący świadkiem zerwania.
Jak mierzymy dziś naszą wartość? Liczbą lajków, które otrzymał nasz post, tym, jak wielu mamy znajomych czy ile zebraliśmy retweetów? Czy w ogóle wiemy, co tak naprawdę myślimy, dopóki nie przedstawimy naszych myśli w sieci i nie dowiemy się od innych, ile ich zdaniem są warte?
Kłamstwo ma krótkie nogi i niestety przyjdzie się Gii z konsekwencjami swojego kłamstwa zmierzyć. Jak zapewne się domyślacie, nie będzie to przyjemne. I choć udowodnione jest, że każdy z nas kłamie w mniej lub bardziej ważnych sprawach, powszechnie kłamstwo jest potępiane. Kłamiemy z różnych powodów, często ze strachu. Gia skłamała swoim przyjaciółkom, aby ratować reputację. Tylko czy faktycznie z twarzą wyszła z tej całej afery?

Dzięki tej dziwnej sytuacji Gia poznała fantastycznego chłopaka, Haydena. To właśnie on i jego siostra Bec, zaczynają mieć zbawienny wpływ na dziewczynę, która zmienia się na lepsze. Z płytkiej pannicy, która ma wszystko na wyciągnięcie ręki, staje się naprawdę wartościową osobą. To dzięki nim uświadamia sobie, że jej poukładane i zaplanowane życie nie jest wcale tak idealne, jak by się mogło wydawać.
Co najmniej od miesiąca okłamywałam moje przyjaciółki. Chociaż nie musiałam. Głównie dlatego, że nie wierzyłam, że nadal będą darzyły mnie przyjaźnią, jeśli wyjawię im prawdę. Ale też dlatego, że byłam bardzo zaabsorbowana sobą i nie wychodziłam myślą poza moje problemy.
Miałam pewien problem z główną bohaterką. Uważam, że nie sposób polubić Gię od początku książki. Dopiero gdy zachodzą w dziewczynie widoczne zmiany stwierdziłam, że teraz jest już wszystko w porządku. Nie da się także lubić osób z otoczenia Gii, ale sytuacja jest całkiem inna, jeśli chodzi o Haydena i jego siostrę. I choć przyjaciele nastolatki są popularni, to zdecydowanie wolałabym się zadawać z tymi bardziej zwyczajnymi i normalnymi.
Starałam się dzisiaj być lepszym człowiekiem, ale świat nie współpracuje.
Kasie West napisała powieść dla młodzieży, ale na całe szczęście nie jest to historia jakich wiele na rynku wydawniczym. Książkę czyta się bardzo szybko, co jest niewątpliwie zasługą lekkiego pióra autorki. To moje pierwsze spotkanie z twórczością West i przyznaję, że nabrałam ochoty na kolejne jej opowieści.

Chłopak na zastępstwo to idealna powieść na odstresowanie. Świetnie wpisuje się w ciepły, letni klimat, więc nie macie dużo czasu żeby sięgnąć po tę książkę. Wszak lato właśnie ma się ku końcowi. Książka o przyjaźni i odnajdywaniu siebie, napisana z ogromną lekkością. Uwaga! Grozi zarwaną nocą, gdyż bardzo trudno się od niej oderwać. Polecam gorąco.
Po trzynastu latach żegnałam się ze szkołą publiczną. Prawdopodobnie będzie się tu o mnie pamiętać, mimo to miałam nadzieję, że następne trzynaście lat mojego życia poświęcę czemuś, za co będę zasługiwać na pamięć.
Dziękuję



Książka bierze udział w wyzwaniach:

52/2016 – 123/52, Czytam Young Adult, Czytamy nowości, Dziecinnie, Kiedyś przeczytam 2016, Motyw zdrady w literaturze, Olimpiada czytelnicza, Przeczytam 100 książek w 2016 roku – 123/100, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 3 = 22,3 cm, Reading Challenge 2016, W 200 książek dookoła świata – Stany Zjednoczone

piątek, 19 sierpnia 2016

Gorski - Vesna Goldsworthy

Autor – Vesna Goldsworthy
Tytuł – Gorski
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
ISBN 978-83-8069-415-6
Gorski pożąda wszystkiego, co najlepsze, i dostaje wszystko, czego pożąda. Najbardziej tajemniczego z oligarchów przywiodła do brytyjskiej stolicy miłość do Natalii, którą poznał przed laty w Rosji. To, że kobieta jest obecnie zamężna z Anglikiem, stanowi dla niego jedynie drobną niedogodność. To dla niej buduje swoje Tadż Mahal na brzegu Tamizy, w porównaniu z którym pałac Buckingham będzie przypominał bezkształtne pudło przy rondzie. Znajdzie się w nim wspaniała biblioteka, świadcząca o dobrym guście i wychowaniu. Potrzebne są jedynie książki. 
Kiedy opancerzona limuzyna Gorskiego zatrzymuje się przed podupadłą księgarnią, zaskoczony młody człowiek za ladą otrzymuje zlecenie życia. Zyskuje też przywilej dostępu do bogatych i pięknych, do świata pełnego cudownych dzieł sztuki i… niebezpieczeństw.
Mądra opowieść, która stawia pytania o możliwość miłości w dzisiejszych czasach.

Gorski, powieść porównywana do Wielkiego Gatsby’ego Francisa Scotta Fitzgeralda. I słusznie, bo podobieństwo jest zauważalne. Jednak Vesna Goldsworthy nie stworzyła kalki słynnej powieści. Na kanwie tamtej powstała powieść nowa i świeża. Powieść, która mnie urzekła pięknem historii, która w obecnych czasach wydaje się prawie niemożliwa. Ale nie tylko o miłość tutaj chodzi, chociaż stanowi ona temat przewodni.

Tytułowy Gorski to „nowy ruski”, tajemniczy prominent, obrzydliwie bogaty. Ma wszystko o czym tylko zamarzy. Wszystko, oprócz miłości Natalii, za którą przyjechał do stolicy Anglii. Na brzegu Tamizy powstaje „pałac” jakiego próżno szukać w Londynie, czy nawet całej Europie. Budowla, która ma zachwycić przede wszystkim Natalię. To dla niej umieszcza wewnątrz wyjątkową bibliotekę, zapełnioną tylko pierwszymi wydaniami najznakomitszych książek.

Narratorem tej historii jest młody księgarz Nikola Kimović, z pochodzenia Serb, który tymczasem za swoje miejsce na ziemi wybrał Londyn. To również on jest odpowiedzialny za wypełnienie wymarzonej biblioteki Gorskiego istnymi dziełami sztuki. A środki, żeby tego dokonać ma nieograniczone. To dzięki Nikoli i jego spostrzegawczości czytelnik dowiaduje się jak żyją piękni i bogaci tego świata.

Goldswothy napisała książkę mądrą i nader interesującą. Jej niewielka objętość i ciekawa tematyka powodują, że przebrnięcie przez tę opowieść trwa tyle co chwila. Szkoda, że nie czyta jej się dłużej, że nie można się więcej cieszyć eleganckim językiem i pięknie opisanym Londynem, miastem, które stanowi tło dla opowiadanej historii.

Gorąco polecam lekturę Gorskiego wszystkim. Bo powinni się zachwycić nią fani Fitzgeralda, miłośnicy krótkich historii, a także ci, którzy szukają w książkach miłosnych uniesień. I choć to niedługa opowieść, to na długo pozostanie w sercu i głowie większości z was (w moich na pewno). Idealna książka na koniec wakacji.
Taki interes zdarza się raz w życiu. Jeśli ktoś ma szczęście. 
Najpierw był rok fantastycznych imprez: nieoczekiwany, niezasłużony rok, niepodobny do niczego, co przeżyłem do tamtej pory. A potem nagle wszystko się skończyło i musiałem wrócić do tego, kim byłem wcześniej, do innego języka i innego miejsca. Gorski zmienił moje życie.
Dziękuję



Książka bierze udział w wyzwaniach:

52/2016 – 122/52, ABC czytania – wariant 1, Czytamy nowości, Grunt to okładka, Historia z trupem, Kiedyś przeczytam 2016, Motyw zdrady w literaturze, Olimpiada czytelnicza, Przeczytam 100 książek w 2016 roku – 122/100, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 1,5 = 19,3 cm, Reading Challenge 2016, Rosyjsko mi!, W 200 książek dookoła świata – literatura serbska

Informacyjnie i pokonkursowo

Odbył się konkurs. Chciałabym widzieć trochę więcej uczestników, ale i z takiego wyniku jestem zadowolona.

Książkę C.C. Hunter Prawie o północy wygrywa...
...

Posredniczkaa

Gratuluję :)

środa, 17 sierpnia 2016

La Santa Muerte. Magia i mistycyzm śmierci - Tomás Prower

Autor – Tomás Prower
Tytuł – La Santa Muerte. Magia i mistycyzm śmierci
Tytuł oryginału – La Santa Muerte: Unearthing the Magic&Mysticism of Death
Przekład – Maciej Lorenc
Wydawnictwo Illuminatio
ISBN 978-83-65442-28-4

Zbliżcie się do swoich lęków i stawcie im czoło.

La Santa Muerte

Długo się zastanawiałam od jakiej książki rozpocząć swoją przygodę z Wydawnictwem Illuminatio. Po głębszym zastanowieniu mój wybór padł na La Santa Muerte i dobrze się stało. Śmierć przeraża, ale też fascynuje od zarania świata. Jest częstym elementem symboliki religijnej. Śmierć jest motywem obecnym we wszystkich dziedzinach sztuki; od starożytności powstawały personifikacje śmierci. Santa Muerte – Święta Śmierć i kult wokół niej jest tematem tej książki.

Kim lub czym jest czczony kościotrup kobiety (kostucha), zakapturzonej i ubranej w długie szaty? Według jej wyznawców to święta, w pewnym sensie od spraw beznadziejnych, która jest ostatnia deską ratunku dla zdesperowanych i potrzebujących. Santa Muerte – patronka spraw przegranych, osób uzależnionych i wszystkich zepchniętych poza margines społeczeństwa. Wśród najbardziej gorliwych wyznawców La Santa Muerte można znaleźć między innymi osoby ze środowisk LGBT, feministki, prostytutki, złodziei, przemytników narkotyków, więźniów, policjantów i pracowników sił zbrojnych.

Do tej pory kult Santa Muerte kojarzony był przede wszystkim z Ameryką Południową (Meksyk), jednak jego wpływy sięgają dzisiaj coraz dalej. W samych Stanach Zjednoczonych są setki tysięcy osób oddających cześć Ponurej Żniwiarce. A te liczby ciągle rosną, gdyż jest coraz więcej osób wątpiących i próbujących czegoś nowego w czym można pokładać nadzieję. Tym czymś dla tych zbłąkanych dusz staje się właśnie Święta Śmierć, gdyż ona nie ocenia, jak w większości innych religii i nie narzuca swoim wyznawcom z góry ustalonych norm. Dlatego jest taka pociągająca i rośnie w siłę.

La Santa Muerte to książka, która przedstawia nam w prosty i czytelny sposób historyczno-kulturowy zarys kultu śmierci. Książka odsłania sekrety tajemniczego kultu i pozwala się nam z nim oswoić. Dla dociekliwych, chcących się dowiedzieć więcej jest to pozycja obowiązkowa. Wisienką na torcie jest część poświęcona praktykom magicznym: roli poszczególnych świec, kadzideł, minerałów… Możemy poznać podstawy praktycznej magii i nauczyć się jak rzucać zaklęcia, ale należy pamiętać, że magia La Santa Muerte nie opiera się na tworzeniu, lecz na destrukcji.

Muszę przyznać, że zapoznanie się z książką La Santa Muerte było strzałem w dziesiątkę. Uważam, że każdy z nas jest otwarty na poznawanie ciągle nowych rzeczy. I choć kult Śmierci nie jest niczym nowym, to w końcu miałam okazję dowiedzieć się więcej. Przyznaję, że bardzo mnie ta książka zainteresowała i nie pozostaje mi nic innego jak gorąco polecić jej lekturę wszystkim, którzy chcą się dowiedzieć więcej i więcej.

Filozofia kultu La Santa Muerte uczy nas, że powinniśmy cieszyć się życiem, ponieważ nie będzie ono trwać wiecznie. Trafiliśmy do wymiaru fizycznego, aby być ludźmi, a nie bogami. Śmierć stanowi nieodłączny element ludzkiego życia. Możecie teraz poznać jej nauki bez konieczności fizycznego umierania. Śmierć to lekcja, której nie należy się obawiać. Powinniśmy po prostu próbować ją zrozumieć. Pozwólcie więc umrzeć waszej dotychczasowej egzystencji i przyjętym z góry wyobrażeniom na temat śmierci. Rozpocznijcie nowe, magiczne życie.
Dziękuję

Znalezione obrazy dla zapytania logo wydawnictwo illuminatio

Książka bierze udział w wyzwaniach:

52/2016 – 121/52, Czytamy nowości, Gra w kolory, Kiedyś przeczytam 2016, Olimpiada czytelnicza, Przeczytam 100 książek w 2016 roku – 121/100, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 1,6 = 17,8 cm, Reading Challenge 2016, W 200 książek dookoła świata – Stany Zjednoczone

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Okrążyć słońce - Paula McLain

Autor – Paula McLain
Tytuł – Okrążyć słońce
Tytuł oryginału – Circling the Sun
Przekład – Agnieszka Myśliwy
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
ISBN 978-83-240-3641-7

Okrążyć słońce to oparta na faktach historia Beryl Markham, kobiety, która daleko wyprzedziła swoje czasy. Pionierki lotnictwa, treserki koni, skandalistki i buntowniczki uwikłanej w miłosną relację tak doskonale upamiętnioną w „Pożegnaniu z Afryką”.

Okrążyć słońce

Zanim Kenia została Kenią – staruszka mająca miliony lat, a jednak wciąż młoda – nazwa ta należała tylko do naszej najwspanialszej góry. Tymi słowami Paula McLain rozpoczyna snutą przez siebie historię i zarazem fabularną biografię wyjątkowej kobiety Beryl Markham.

Czarny ląd, Kenia, początek XX wieku. Beryl Markham ma trzy lata i właśnie przeprowadza się z rodzicami na afrykańską farmę. Dziewczynka szybko się aklimatyzuje, niestety problemy z przystosowaniem ma jej matka, która po niespełna dwóch latach zostawia Beryl z ojcem i wraz z synem wyjeżdża do Anglii. Członkowie plemienia Kipsigis stają się towarzyszami dziewczynki i przewodnikami po dzikiej krainie. Na farmie prowadzonej przez ojca rozwija swoja wiedzę i miłość do koni.
Nauczyłam się obserwować i pokładać zaufanie w rękach innych niż moje. Nauczyłam się wędrować. Nauczyłam się tego, co powinno wiedzieć każde marzące dziecko – że żaden horyzont nie jest tak odległy, aby nie można przejść ponad nim lub dalej. Tego nauczyłam się od razu. Reszta okazała się trudniejsza. (Beryl Markham, West with the Night).
Beryl wyrasta na bardzo niezależną i silną kobietę, która nie zna strachu. Kobieta walczy z ograniczeniami wynikającymi z klasy i płci. Mimo przeciwności losu zostaje pierwszą licencjonowaną trenerką koni wyścigowych w Kenii. Wydawałoby się, że w tej chwili ma już wszystko… wszystko oprócz miłości, której ojciec, niestety nie potrafił jej nauczyć. Los stawia na drodze Beryl niezwykłą parę. Ona to Karen Blixen, duńska arystokratka i pisarka. On, jej kochanek, Denys Finch Hatton, niespełniona miłość Beryl. Od tego momentu życie kobiety ulega zmianie.

Znalezione obrazy dla zapytania beryl markham

Jeżeli pokochaliście Pożegnanie z Afryką to zachwyci was również ta książka. Przepiękne krajobrazy, gorący klimat i niemniej piękne słowa, które zdawałoby się wypływają z samego serca autorki. Nie da się napisać tak cudnie nie darząc niesamowitym uczuciem tego dzikiego kontynentu. I do tego bohaterka tej historii, Beryl, niepokorna, śmiała, odważna i ambitna. Nigdy nie dość dopasowana do świata. Niezależna, ze skłonnościami do niebezpiecznych przygód. Emocjonalna, źle znosząca rutynę i często działająca niestandardowo. Bohaterka, którą polubiłam od pierwszych kart i z którą z wielką chęcią zawarłabym bliższe relacje.

Okrążyć słońce to fascynująca opowieść, której przebrnięcie nie zajmuje wiele czasu. To książka, której lekturę polecam nawet tym, którzy nie przepadają za biografiami. Uważam, że życie Beryl Markham zasługuje na bliższe poznanie. Zakochajcie się w dzikości Afryki i podziwiajcie wyjątkową kobietę, trenerkę koni i pionierkę lotnictwa. Kobietę niekoniecznie szczęśliwą, ale umiejącą żyć jak mało kto. Gorąco polecam.


26.X.1902 - 3.VIII.1986

Dziękuję


Książka bierze udział w wyzwaniach:

52/2016 – 120/52, Czytamy nowości, Grunt to okładka, Historia z trupem, Kiedyś przeczytam 2016, Motyw zdrady w literaturze, Przeczytam 100 książek w 2016 roku – 120/100, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu – 2,5 = 16,2 cm, Reading Challenge 2016, W 200 ksiązek dookoła świata – Stany Zjednoczone